Do końca czerwca 2026 r. na światowych giełdach przeprowadzono 509 debiutów, a łączna wartość transakcji sięgnęła 194 mld dolarów. W analogicznym okresie 2025 r. było ich wprawdzie więcej, ale wartość wnosiła zaledwie 62 mld dol. – wynika z danych EY, które „Rzeczpospolita” opisuje jako pierwsza.

Globalny rynek IPO rośnie. Azja liderem debiutów

Najwięcej transakcji w I półroczu 2026 r. przeprowadzono w Azji: 247 (niemal 49 proc. wszystkich na świecie) wobec 232 rok wcześniej. Ich wartość wzrosła do 47 mld dol. z 29 mld dol. Wiceliderem pod względem liczby transakcji jest region EMEIA (Europa, Bliski Wschód, Indie oraz Afryka), który mimo globalnych zawirowań wykazał się odpornością. Transakcji było wprawdzie mniej niż rok temu (177 wobec 199), ale ich wartość utrzymała się na stabilnym poziomie, oscylując w okolicach 16 mld dol.

Foto: Paweł Krupecki

Zdecydowanie większą wartość ofert odnotowano w Amerykach, mimo iż transakcji przeprowadzono tam relatywnie niewiele – 85 (niespełna 17 proc. wszystkich globalnych) wobec 117 rok wcześniej. Ich wartość oszacowano na imponujące 130 mld dol., podczas gdy rok wcześniej było to zaledwie 17 mld dolarów. To zasługa tzw. megatransakcji, które podbijają statystyki. Na horyzoncie są kolejne, w tym OpenAI i Anthropic.

W Polsce w I półroczu 2026 r. odnotowano siedem debiutów wobec zaledwie trzech rok wcześniej. W gronie wspomnianych siedmiu debiutów trzy stanowiły spółki przenoszące się z NewConnect (One More Level, Scanway, Niewiadów), dwie zostały wydzielone z już notowanych podmiotów (Syn2bio z Synektika i Creotech Quantum z Creotechu Instruments), a dwie pozostałe to Rex Concepts i Lumina Metals. W lipcu do grona debiutantów dołączyły jeszcze Adatex, Robyg i NWAI Dom Maklerski. Czyli, na razie w 2026 r. mamy 10 debiutantów. To więcej niż w całym 2024 r. (9) i 2025 r. (3).

Czytaj więcej

Największe IPO w historii. SpaceX przyciągnął setki miliardów dolarów

– W latach 2024-2025 wiele planowanych IPO zostało zawieszonych z powodu niepewności geopolitycznej i makroekonomicznej. Wysoka płynność na rynku wtórnym i rekordowe obroty w czerwcu na poziomie 63,5 mld zł stały się najlepszym magnesem dla spółek. Jeśli globalna koniunktura nie ulegnie nagłemu pogorszeniu, to rok 2026 zapisze się w historii GPW jako jeden z najlepszych okresów dla rynku pierwotnego w tej dekadzie – uważa Anna Zaremba, partnerka EY.

Wzrost indeksów w bieżącym roku daje atrakcyjną bazę wycenową notowanych spółek.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Do dwóch razy sztuka, czyli Żabka dla Kanadyjczyków

Pro

– Wydarzeniem ostatniego czasu było niewątpliwie zlikwidowanie dyskonta na akcjach Allegro i Żabki. Allegro po bardzo dużej transakcji ABB nie jest już obarczone ryzykiem podaży akcji, a w przypadku Żabki mamy zapowiedź ogłoszenia wezwania po cenie zbliżonej do fair value. Zatem dwie największe spółki giełdowe z rodowodem private equity pokazały, że warszawska giełda pomogła skutecznie zamknąć ich pozycje – komentuje Ryszard Czerwiński, wiceprezes Trigon DM. Dodaje, że to może skłonić innych graczy z sektora PE do traktowania GPW jako poważnej alternatywy do realizacji swoich exitów.

Ożywienie na rynku IPO w Polsce przyspieszy w 2027 roku

– Jednak moim zdaniem, więcej transakcji IPO w tym roku nie zobaczymy. Potencjalni kandydaci mogą pojawić się dopiero w przyszłym roku i nie spodziewałbym się ich wielu. Wierzę jednak, że nawet pojedyncze jakościowe IPO mogą wnieść dużo dobrego dla podtrzymania dobrych nastrojów na GPW – podsumowuje wiceprezes Trigona. W podobnym tonie wypowiada się Bartosz Redlicki, dyrektor zespołu transakcji kapitałowych Erste Biuro Maklerskie.

– Po relatywnie aktywnym pierwszym półroczu nie oczekujemy gwałtownego wzrostu liczby debiutów w drugiej połowie roku. Przed wakacjami uwagę inwestorów przyciągnęły większe oferty IPO, a na drugą połowę 2026 r. przewidujemy raczej kilka mniejszych transakcji niż powrót wielkich IPO. Zainteresowanie wejściem na giełdę jednak nie zniknęło, a spółki coraz aktywniej analizują możliwość wykorzystania rynku kapitałowego do finansowania dalszego rozwoju – mówi. Również uważa, że większe ożywienie na rynku IPO przypadnie na pierwszą połowę 2027 r.

Czytaj więcej

Kapitał odpływa z USA. Europa i rynki wschodzące na fali wzrostów

– Już teraz obserwujemy wzrost aktywności emitentów przygotowujących się do potencjalnych debiutów. Co istotne, widzimy także rosnące zainteresowanie GPW ze strony mniejszych spółek i ich akcjonariuszy, często działających w perspektywicznych segmentach rynku – mówi. Dodaje, że część z nich nie postrzega NewConnect jako docelowego miejsca notowań, ale nie spełnia jeszcze oczekiwań inwestorów instytucjonalnych pod względem skali i płynności. Jeśli utrzymają dynamikę wzrostu, mogą w kolejnych latach znacząco poszerzyć grono kandydatów do debiutu na głównym rynku.

Technologie, obronność i energetyka w kolejce na GPW

W kolejce do debiutu stoją podmioty z sektora nowoczesnych technologii, obronności (np. grupa WB, Ponar), biotechnologii oraz energetyki.

– Wokół tego ostatniego sektora buduje się obecnie jeden z najważniejszych filarów zainteresowania inwestorów na GPW. Nadchodzące kwartały powinny przynieść w tym obszarze zwiększoną aktywność, co wynika bezpośrednio z gigantycznych potrzeb finansowych związanych z transformacją energetyczną Polski – podkreśla Agnieszka Wyszomirska, dyrektor wydziału obsługi emisji DM BOŚ. Dodaje, że rosnące zapotrzebowanie na finansowanie innowacji oraz zielonej transformacji będzie napędzać kolejne emisje w nadchodzących miesiącach.

– Dodatkowo z optymizmem patrzymy na rządowy projekt Osobistego Konta Inwestycyjnego, którego start zaplanowano na początek 2027 r., a sama inicjatywa budzi duże zainteresowanie rynku, ponieważ może skutecznie zachęcić Polaków do przenoszenia oszczędności z tradycyjnych lokat bezpośrednio na giełdę – podkreśla ekspertka DM BOŚ.