Reklama

Czy kolejny wzrostowy sezon wyników kwartalnych zadowoli Wall Street?

Szacunki analityków sugerują, że zyski spółek z nowojorskiego indeksu S&P 500 wzrosły w czwartym kwartale 2025 roku o nieco ponad 8 proc. Jeśli te oczekiwania się spełnią, to można będzie powiedzieć, że amerykańskie spółki nadal są w stanie solidnie zarabiać.

Publikacja: 21.01.2026 05:02

Czy kolejny wzrostowy sezon wyników kwartalnych zadowoli Wall Street?

Foto: Bloomberg

Sezon wyników kwartalnych na Wall Street już trwa, a raporty za IV kw. 2025 r. opublikowało do poniedziałku (będącego dniem wolnym na giełdach nowojorskich) 7 proc. spółek wchodzących w skład indeksu S&P 500, w tym kilka wielkich banków. Według danych firmy FactSet, pośród tych firm 79 proc. miało zysk na akcję większy niż prognozowano. Pięcioletnia średnia historyczna dla odsetka takich pozytywnych zaskoczeń to 78 proc., a dziesięcioletnia 76 proc. Spółki z S&P 500 średnio raportowały zyski na akcję o 5,8 proc. wyższe od oczekiwań, gdy średnia pięcioletnia wynosiła 7,8 proc., a dziesięcioletnia 7,6 proc.

Czytaj więcej

Czy w 2026 roku złoto i srebro będą nadal tak mocno błyszczały?

Według FactSet, dotychczas opublikowane wyniki oraz prognozy sugerują że zyski na akcję spółek z S&P 500 wzrosły w IV kw. o 8,2 proc. Jest to zbliżone do prognoz zebranych przez agencję Bloomberga, wskazujących na wzrost o 8,4 proc., po zwyżce o 15,1 proc. w III kw. Jeśli te prognozy się sprawdzą, to IV kw. będzie już dziesiątym z rzędu wzrostowym kwartałem dla zysków amerykańskich firm.

Nie tylko sztuczna inteligencja

Według FactSet, największego wzrostu zysków na akcję doświadczyły w IV kw. spółki z branży IT. Miał on sięgać aż 25,9 proc. rok do roku. Kolejne miejsca miały zająć sektory: surowcowy (wzrost zysków na akcję o 8,7 proc.), finansowy (+6,6 proc.) i usług telekomunikacyjnych (+6,2 proc.), do którego jest zaliczany m.in. taki gigant technologiczny jak Meta Platforms. Wygląda więc na to, że potentaci cyfrowi znów byli głównymi silnikami wzrostu zysków amerykańskich firm.

Według wyliczeń analityków Bloomberg Intelligence, zyski spółek z grona Wspaniałej Siódemki (kluczowych firm technologicznych) prawdopodobnie wzrosły o 20 proc. w IV kw., czyli o czterokrotnie więcej niż to, czego oczekuje się od pozostałych 493 spółek z indeksu S&P 500. Rosną też wydatki gigantów technologicznych na inwestycje, w tym te dotyczące sztucznej inteligencji. Według analityków Bank of America, spółki Meta, Microsoft, Amazon, Alphabet i Oracle mają wydać łącznie 530 mld dol. w 2026 r. Czy te wydatki przełożą się jednak na wystarczająco wysoki wzrost zysków? Jak na razie dobrym sygnałem był opublikowany w zeszłym tygodniu raport wynikowy TSMC, wiodącego tajwańskiego producenta półprzewodników. Spółka ta prognozuje wydatki kapitałowe na poziomie 52–56 mld dol. oraz wzrost przychodów o blisko 30 proc. w 2026 r. TSMC miał w zeszłym roku stosunek operacyjnych przepływów pieniężnych do wydatków kapitałowych na poziomie 1,8.

Reklama
Reklama

Analitycy Bloomberg Intelligence zwracają uwagę, że inwestorzy stają się bardziej wybredni, jeśli chodzi o spółki rozwijające technologię sztucznej inteligencji. Są jednak też oznaki poszerzania się hossy. Pieniądze inwestorów płyną do sektorów „starej gospodarki” – banków, firm górniczych i producentów dóbr konsumenckich.

– Wyniki spółek technologicznych powinny być solidne, ale oczekiwania są wysokie, a akcje drogie w stosunku do innych sektorów. Jest wartość w dywersyfikacji w inne obszary – twierdzi Stephanie Link, główna strateg inwestycyjna i zarządzająca portfelem w firmie Hightower Advisors.

Kwestia wycen

Są czynniki ryzyka dla hossy. Większość europejskich indeksów giełdowych umiarkowanie traciła w poniedziałek, bo prezydent USA Donald Trump ogłosił w weekend, że podwyższy cła dla siedmiu krajów UE i Wielkiej Brytanii. Państwa te przeciwstawiły się USA w sporze o przyszłość Grenlandii, podwyższone cła mają więc obowiązywać, aż zostanie zawarta umowa o sprzedaży Grenlandii w ręce USA. UE grozi odwetem handlowym, ale z przecieków wynika, że liczy na załagodzenie sporu w wyniku negocjacji. Mogą też dawać o sobie znać inne napięcia geopolityczne (choćby te związane z Iranem). Amerykański Sąd Najwyższy ma podjąć decyzję w sprawie legalności ceł nakładanych przez administrację Trumpa. Ewentualny wyrok podważający ich legalność dałby szansę wielu spółkom na duże odszkodowania od rządu USA, ale też mógłby wywołać chaos w łańcuchach dostaw.

– Mamy rynki stojące na wycenach, przy których nie ma miejsca na jakiekolwiek rozczarowanie wzrostem zysków. Hossa stanie przed dużym ryzykiem, jeśli zaczną pojawiać się obniżki prognoz zysków na 2026 r. – uważa Neil Birrell, dyrektor ds. inwestycji w firmie Premier Miton Investors.

Jak na razie inwestorzy spodziewają się jednak dosyć dobrej sytuacji gospodarczej w USA i na świecie w nadchodzących kwartałach, która będzie pozytywnie przekładała się na wzrost zysków spółek. Według danych FactSet, prognozy analityków mówią średnio o wzroście zysków na akcję firm z indeksu S&P 500 wynoszącym 12,2 proc. w I kw. 2026 r., 14,6 proc. w II kw., 14,8 proc. w III kw. i 18,4 proc. w IV kw. Wzrost za cały 2026 r. może wynieść 14,9 proc.

Reklama
Reklama

„Wskaźnik C/Z (dla zysków oczekiwanych w ciągu 12 miesięcy) dla indeksu S&P 500 wynosi 22,2. Ten poziom jest powyżej 5-letniej średniej wynoszącej 20,0 oraz powyżej 10-letniej średniej wynoszącej 18,8. (...) Na poziomie sektorowym najwyższy wskaźnik C/Z dla przyszłych zysków na kolejne 12 miesięcy mają sektory: produktów konsumenckich (29,3) i IT (26,2). Najniższy jest on dla sektora finansowego (16,1)” – przypominają analitycy FactSet.

O ile S&P 500 zamknął się w piątek na poziomie 6940 pkt, to mediana prognoz strategów zebranych przez agencję Bloomberga, sugeruje, że na koniec 2026 r. powinien wynosić 7500 pkt. Najbardziej pesymistyczna prognoza (Stifel Nicolaus) mówi o 7000 pkt, a najbardziej optymistyczna (Oppenheimer) o 8100 pkt. Liczony przez CNN Indeks Chciwości i Strachu pokazywał w piątek 62 pkt, czyli sugerował, że na amerykańskim rynku akcji panuje „chciwość”.

Wzrost na tle świata

O ile analitycy oczekują, że zyski spółek z S&P 500 urosły w IV kw. o ponad 8 proc., to szacują, że zyski firm z Azji Wschodniej wzrosły wówczas o 14 proc., a europejskich powiększyły się zaledwie o 1 proc. Żywią jednak dużą nadzieję na to, że sytuacja w Europie się poprawi. Według Bloomberg Intelligence, spodziewają się, że po niemal zerowym wzroście zysków europejskich spółek za 2025 r., doświadczą one w 2026 r. wzrostu o 11 proc. – Nadal uważamy, że Europa oferuje dobrą wartość dla inwestorów. Europejskie spółki naprawdę zmieniły się w ostatnich latach. Robią więcej skupów akcji własnych, dając lepszy zwrot akcjonariuszom – ocenia Sharon Bell, strateg Goldman Sachs.

Największy optymizm wobec akcji europejskich koncentruje się na sektorze finansowym, a inwestorzy dobrze oceniają również spółki zbrojeniowe. Będą też oni najprawdopodobniej obserwować producentów dóbr luksusowych, takich jak LVMH czy Kering, a także firmy motoryzacyjne – szukając wskazówek na temat siły gospodarki chińskiej oraz popytu konsumenckiego.

Analitycy spodziewają się też solidnego wzrostu zysków w Azji, który uzasadni mocny początek 2026 r. – Szukamy bardziej zachęcających wyników z głównych rynków azjatyckich, a Chiny i Korea Południowa nadają pozytywny ton całemu regionowi – twierdzi Homin Lee, strateg w Lombard Odier Singapore.

Giełda
Na giełdach odżyły obawy o wojnę handlową
Giełda
WIG20 z cichym rekordem hossy
Giełda
Rekord Nikkei po zapowiedzi przedterminowych wyborów w Japonii
Giełda
WIG20 utknął pod szczytem
Giełda
Udany finisz indeksów w Warszawie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama