Reklama

Chińskie akcje wciąż szukają dna. Powód: słabe odbicie przemysłu

Szukanie zysków na Dalekim Wschodzie w tym roku inwestorom nie wychodzi na dobre – portfele akcji azjatyckich plasują się na szarym końcu.

Publikacja: 21.07.2023 03:00

Chińskie akcje wciąż szukają dna. Powód: słabe odbicie przemysłu

Foto: Bloomberg

Inwestorzy, którzy na początku roku uwierzyli w chińskie pocovidowe otwarcie, czują się rozczarowani. Na razie na tamtejszym rynku można było stracić, a nie zarobić.

Niskie oczekiwania

Hongkoński Hang Seng błyszczał w pierwszych tygodniach br., przez pewien czas nawet przodując światowym indeksom akcji. W pierwszym miesiącu roku, w oczekiwaniu na rychłe efekty otwarcia gospodarki Państwa Środka, Hang Seng zyskał ponad 10 proc. Zimny prysznic wylał się na inwestorów szybko – w lutym indeks stracił ponad 9 proc., wracając niemal do poziomu zamknięcia 2022 r. Kolejne miesiące nie były lepsze, a obecnie indeks traci 4,3 proc., licząc od początku roku.

– Rynek akcji w Chinach znajduje się pod presją wielu problemów gospodarki realnej, między innymi brakiem mocnego „otwarcia” po zimowych lockdownach, brakiem silnego odbicia w przemyśle za sprawą niskiej konsumpcji wewnętrznej i wysokich zapasów wśród klientów krajów rozwiniętych, oraz nadal kruchej stabilizacji na rynku nieruchomości – analizuje Wojciech Dębski, zarządzający Rockbridge TFI. – Te czynniki powodują, że oczekiwania dotyczące wyników spółek pozostają niskie – tłumaczy. Dębski zwraca uwagę, że do tego sektor technologiczny boryka się z problemami regulacyjnymi i – pomimo ostatnich prób wspierania go przez rząd – pozostaje on poza radarem inwestorów zachodnich.

– Nie bez znaczenia jest także polityka międzynarodowa, która ogranicza skłonność inwestorów zagranicznych do inwestycji w Chinach – podkreśla Dębski. Zdaniem eksperta główną nadzieją na przebudzenie rynku akcji w Chinach pozostaje oczekiwanie na odbicie gospodarki wewnętrznej, zwiększenie popytu wśród konsumentów i zażegnanie problemów na rynku nieruchomości. – Póki co dane makro nie są pozytywne na tym polu. Możliwe, że w następnych miesiącach gospodarka się „obudzi”, a kampania wyborcza w USA wesprze relacje pomiędzy Chinami a USA. Niemniej, pozostajemy dość negatywnie nastawieni do rynku chińskiego – przyznaje Dębski.

Reklama
Reklama

W tym tygodniu poznaliśmy dane o wzroście chińskiego PKB w II kwartale, które okazały się rozczarowujące – oczekiwano dynamiki 7,3 proc. rok do roku, a sięgnęła ona 6,3 proc. Jak wskazywali analitycy BM mBanku, Ludowy Bank Chin zdecydował o utrzymaniu głównych stóp procentowych na dotychczasowym poziomie zgodnie z oczekiwaniami rynkowymi. „Eksperci sugerują, że Pekin będzie musiał zintensyfikować wsparcie dla osłabionej gospodarki kraju, mimo że dalsze cięcia stóp mogą wywierać presję na juana w obliczu dywergencyjnej polityki monetarnej między Chinami a USA” – podało BM mBanku. Według ekspertów Pekin może ogłosić dodatkowe środki stymulacyjne wobec słabego wzrostu gospodarczego, rekordowego bezrobocia wśród młodzieży i innych wyzwań, jak konsumpcja krajowa, nastroje biznesu czy spadek eksportu.

W ogonie stawki

Uczestnicy funduszy akcji azjatyckich (bez Japonii) nie mają w tym roku powodów do zadowolenia. To bardzo nieliczne przypadki funduszy akcji z całego spektrum inwestycyjnego, które w tym roku notują straty. Towarzyszy im jedynie ostatni na rynku fundusz akcji tureckich, który liczy blisko 19-proc. przecenę po tym, jak w ub.r. wypracował najwyższy wynik ze wszystkich krajowych funduszy inwestycyjnych.

Giełda
Donald Trump dał sygnał do kupowania akcji. Udany start notowań na GPW
Giełda
Czy kolejny wzrostowy sezon wyników kwartalnych zadowoli Wall Street?
Giełda
Na giełdach odżyły obawy o wojnę handlową
Giełda
WIG20 z cichym rekordem hossy
Giełda
Rekord Nikkei po zapowiedzi przedterminowych wyborów w Japonii
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama