Rzeczpospolita

O prawie 15 mld zł, do niespełna 92 mld zł, stopniała od początku roku łączna wartość pakietów kilkunastu giełdowych spółek należących do Skarbu Państwa – wynika z szacunków „Rzeczpospolitej”. Większość z nich potaniała, a wśród nich te, które najwięcej w „państwowym portfelu” ważą. To m.in. PKO BP, PZU, PKN Orlen, Pekao, KGHM czy PGNiG.

Dodatkowe zagrożenie

Statystyki stóp zwrotu w grupie spółek Skarbu Państwa podbija sektor surowcowo-energetyczny będący beneficjentem zwyżek cen. Notowania takich firm, jak JSW, PGE, Grupa Azoty czy Tauron nadal są wyżej niż na początku roku. Jednak sytuacja jest dynamiczna. Dobrze obrazuje to taniejący KGHM, któremu szkodzi spadek cen miedzi.

Uwarunkowania makroekonomiczne to jedno. Inwestycja w spółki państwowe jest jednak obarczona dodatkowym ryzykiem: politycznym. W ostatnim czasie dotkliwie doświadczyły go banki dotknięte wakacjami kredytowymi i wizją dodatkowego podatku zasygnalizowanego przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. O kolejnych możliwych daninach mówił niedawno premier Mateusz Morawiecki w kontekście spółek, które na skutek obecnych uwarunkowań wypracowują wysokie zyski, czyli m.in. gazowych i energetycznych.

Czytaj więcej

Paweł Rożyński: Państwo szkodzi giełdzie

Specyfiką polskiej giełdy jest duży udział spółek SP. Stanowią ponad połowę portfela WIG20. Eksperci zwracają uwagę, że inwestycja w takie firmy jest problematyczna.

– W przeważającej większości częste zmiany w zarządach i władzach oraz dużo mniejsza presja na kontrolę kosztów powodują, że długoterminowe myślenie o wzroście wartości spółki czy jej strategii nie jest traktowane wystarczająco poważnie – komentuje Marcin Materna, dyrektor działu analiz Millennium DM. Dodaje, że w tej grupie spółek przeważają natomiast działania krótkowzroczne, niekiedy umotywowane względami politycznymi, które w niewielkim stopniu wpływają na wzrost ich wartości dla pozostałych akcjonariuszy.

Osuwające się rynki

Sytuację państwowych aktywów pogarsza dekoniunktura na światowych giełdach. Bije w nie to, że gospodarki hamują, a inflacja rośnie do niespotykanych od lat poziomów. W efekcie banki centralne zaostrzają politykę monetarną.

Od początku roku WIG spadł o 24 proc. – GPW, oceniając przez pryzmat wycen wskaźnikowych, jest obecnie jednym z najtańszych rynków na świecie – podkreśla Michał Krajczewski, kierownik zespołu doradztwa inwestycyjnego BM BNP Paribas BP. Dodaje, że obecnie na obrazie krajowej giełdy ciąży spowalniająca koniunktura na świecie i ryzyko polityczne w przypadku spółek SP. – Dopiero wykorzystanie tych czynników oraz pojawienie się sygnałów odwrócenia trendów w globalnej koniunkturze może poprawić sytuację na krajowym rynku akcji – podsumowuje.

Czytaj więcej

Większość firm Skarbu Państwa potaniała. Najsłabiej wypadają banki