Indeks WIG20 zaczął dzień od spadki o 0,27 proc. Wartość indeksu wynosi ok. 2570 pkt. Minimum z 21 grudnia znajduje się na poziomie 2554 pkt. Nie jest to zatem odległość duża. W związku z tym warto przygotować się na możliwość testu poziomu wsparcia. Pierwsze minuty sesji nie są wskazówką tego, czy do testu dojdzie. Gdyby indeks spadł pod 2554 pkt. pojawiłyby się warunki do opinii o zatrzymaniu trendu wzrostowego.

Sesja na Wall Street zakończyła się negatywną zmianą wartości indeksów rynku akcji. Indeks przemysłowy Dow Jones spadł o 0,38 proc., S&P500 stracił 0,31 proc., a Nasdaqowi ubyło 0,09 proc. Te niewielkie ruchy średnich nie wpływają znacząco na ocenę rynku, ale są o tyle istotne dla polskich spekulantów, że nie podtrzymały niewielkiego optymizmu, jaki dało się zauważyć pod koniec wczorajszej sesji na GPW. Podniesienie indeksu WIG20 mogły być początkiem powrotu do trendu wzrostowego, ale notowania w USA powinny w tym pomóc. Nie pomogły.

Na rynku amerykańskim trwa dyskusja o skutkach porozumienia polityków oraz o tym, co może przynieść rozpoczynający się właśnie sezon publikacji wyników finansowych spółek. Dziś po zakończeniu sesji w Nowym Jorku swój raport kwartalny opublikuje Alcoa. To symbolicznie, jak co trzy miesiące, rozpocznie karnawał cyfr i komentarzy. Oczekuje się, że wyniki poprawią się o 2,8 proc. względem ostatniego kwartału w roku 2011. W tym tygodniu nie ma w planie jeszcze zbyt wielu przykuwających uwagę raportów, ale już w przyszłym ilość spółek publikujących wyniki wyraźnie wzrośnie.

Także w strefie azjatyckiej nastroje uczestników rynku są raczej negatywne, choć trzeba przyznać, że nie jest to znacząco niepokojące zachowanie. Indeks Nikkei zakończył dzisiejsze zmiany spadkiem o 0,9 proc. W ubiegłym tygodniu ten sam indeks zyskał kilka procent. To w części pozytywny wpływ osłabienia notowań jena. Japońska waluta straciła ostatni wyraźnie względem większości walut światowych, co ma szybkie przełożenia na poziom konkurencyjności międzynarodowej japońskiej produkcji. Niższy jen wspiera wyceny spółek eksportujących swoje wyroby na rynku światowym. Dziś akurat zanotowano wzrost wartości jena względem choćby dolara, co skutkowało negatywną zmianą wycen spółek eksportowych.

Wczorajsza sesja na GPW była kontynuacją ostatnio obserwowanej korekty spadkowej. Skala spadku indeksu WIG20 nie była duża, a dodatkowo w ostatniej godzinie ujawnił się popyt, który mógłby sugerować, że już na tych poziomach korekta mogłaby się zakończyć. Gdyby tak faktycznie było, byłaby to oznaka silnego rynku. Skala korekty jest bowiem niewielka, a więc można byłoby uznać, że to przejaw słabości podaży. Dziś na początku dnia notowania nie kontynuują wczorajszych prób, ale indeks WIG20 pozostaje ponad poziomem minimum z 21 grudnia. Ten grudniowy dołek jest obecnie poziomem wsparcia. Gdyby został on pokonany, a indeks na dłużej znalazł się niżej, można byłoby mówić o bardziej trwałym zatrzymaniu trendu wzrostowego w średnim terminie.

Wczoraj kalendarz wydarzeń makroekonomicznych był raczej ubogi. Dziś nie będzie wiele lepiej. Ograniczymy się jedynie do przedpołudnia. O 11:00 pojawią się wskaźniki koniunktury w strefie euro. W tym samym momencie opublikowana zostanie dynamika europejskiej sprzedaży detalicznej oraz wysokości stopy bezrobocia. Godzinę później poznamy dane o zamówieniach w niemieckim przemyśle. Już po zakończeniu notowań na GPW w USA opublikowane zostaną dane o wysokości kredytu konsumenckiego, a po sesji raport finansowy Alcoa.