Komisja Europejska szacuje, że do 2030 roku nakłady na infrastrukturę, by sprostała rosnącym przewozom, muszą wynieść 1,5 biliona euro. Do 2020 roku tylko na sieć głównych szlaków transportowych wydatki w całej Unii Europejskiej mają wynieść 500 mld euro.
- Europa potrzebuje olbrzymich inwestycji w infrastrukturę transportową do 2050 roku jeżeli ma pozostać konkurencyjna. Obecnie Wspólnota przeżywa ciężkie, z ekonomicznego punktu widzenia, czasy – powiedział Siim Kallas, komisarz unijny do spraw transportu.
Jak dodał, brak spójnych połączeń transeuropejskich może zagrozić rozwoju unijnego gospodarki. Zdaniem komisarza unijnym priorytetem są inwestycje w siec TEN-, czyli transeuropejską sieć transportową. – To kluczowe dla stworzenia nowych miejsc pracy i wzrostu gospodarczego – powiedział Kallas.
Inwestycje transportowe realizowane z unijnego budżetu na lata 2014- 2020 mają być finansowane z instrumenty „Łącząc Europę" ( CEF - The Connecting Europe Facility).
W ramach budżetu CEF 21,7 mld euro jest przeznaczone na inwestycje w transport we wszystkich krajach wspólnoty. Kolejne 10 mld euro będzie do dyspozycji 14 krajów, które obecnie korzystają z Funduszu Spójności. Do tych należy m.in. Polska.
Inwestycje finansowane z głównego programu będą, zgodnie z aktualnymi planami, współfinansowane w 20 - 50 proc. Kraje korzystające z Funduszu Wspólności i ubiegające się o dotacje w ramach 10 mld euro z odrębnej puli będą mogły liczyć na dofinansowanie nawet 85 proc. wartości inwestycji.
Jak zapewnie Siim Kallas, CEF ma ułatwić wykorzystanie dotacji unijnych do współfinansowania inwestycji realizowanych z partnerami prywatnymi. – W budowę infrastruktury transportowej finansowo zaangażuje się również Europejski Bank Inwestycyjny. Szacujemy, więc że przy przeznaczeniu z unijnego budżetu w latach 2014 – 2010 31,7 mld euro, zostaną zrealizowane inwestycje warte 140 – 150 mld euro.
Bruksela przygotowuje szereg instrumentów mających zachęcić firmy prywatne do angażowania się w realizację inwetsycji infrastrukturalnych.