Kwestia odpowiedzi na globalne wyzwania zrównoważonego rozwoju poprzez odpowiednie zarządzanie czynnikami środowiskowymi, społecznymi oraz dotyczącymi ładu korporacyjnego (ESG, ang. environmental, social and governance) zyskuje coraz większe znaczenie.

Trend ten potęguje presja otoczenia – w tym zmieniające się oczekiwania inwestorów, sektora finansowego, konsumentów, rosnąca świadomość społeczna i idąca za tym obawa o pogorszenie wizerunku firmy oraz zmiany prawne.

Legislacyjne roszady

W kwietniu tego roku Komisja Europejska opublikowała projekt nowej dyrektywy Corporate Sustainability Reporting Directive, która zastąpi dotychczasową dyrektywę w sprawie ujawniania informacji niefinansowych (ang. non-financial reporting directive).

– Podstawą do zmiany dyrektywy NFRD jest Europejski Zielony Ład, który ma się przyczynić do inkluzywnej i zrównoważonej gospodarki UE – podkreśla Barbara Misterska-Dragan, prezes Krajowej Rady Biegłych Rewidentów. Dodaje, że jednym z istotnych instrumentów służących osiągnięciu tych celów ma być zapewnienie raportowania przez przedsiębiorstwa istotnych, porównywalnych i wiarygodnych informacji na temat zrównoważonego rozwoju.

Proponowany projekt nowej dyrektywy zakłada między innymi rozszerzenie katalogu podmiotów zobowiązanych do raportowania. Jak wyjaśnia Polska Izba Biegłych Rewidentów, na początku obowiązkiem ujawniania danych niefinansowych będą objęte wszystkie duże spółki i duże grupy kapitałowe – od 1 stycznia 2024 (czyli za rok 2023).

Z kolei nieco mniejsze spółki giełdowe kwalifikujące się jako MŚP rozpoczną raportowanie później (tj. od 1 stycznia 2026 r.) oraz będą mogły raportować według uproszczonych standardów. Obowiązek raportowania obejmie także spółki z krajów trzecich notowane na rynkach regulowanych Unii Europejskiej.

Raport ESG będzie umieszczany w ramach sprawozdania z działalności i będzie objęty obowiązkową atestacją przez biegłego rewidenta, lub inny podmiot uprawniony do wykonywania takich usług. Projekt, w obecnym brzmieniu, zobowiązuje państwa członkowskie do transpozycji dyrektywy do 1 grudnia 2022 r. oraz zapewnienia, aby jej postanowienia obowiązywały spółki w roku obrotowym rozpoczynającym się 1 stycznia 2023 r. lub później.

Ewolucja ładu korporacyjnego i sprawozdawczości powoduje, że pojawiają się nowe oczekiwania w stosunku do biegłych rewidentów.

– Audyt obiera nowy kierunek: potwierdzanie jakości informacji niefinansowych, potrzebnych społeczeństwom, rządom, politykom i inwestorom. Jako audytorzy będziemy musieli przygotować się do nadchodzących zmian, które są ogromną szansą rozwoju dla naszego zawodu – podkreśla Barbara Misterska-Dragan. Dodaje, że trwają prace nad standardem zawodowym dotyczącym sprawozdawczości ESG, którego celem jest wykonanie usług o najwyższej jakości. Szefowa KRBR podkreśla, że biegli rewidenci są grupą zawodową posiadającą najlepsze przygotowanie i odpowiednie narzędzia do tego, by wykonywać usługi przeglądu i badania danych niefinansowych.

– Działając w interesie publicznym mamy wpływ na zwiększenie zaufania do tych danych – podsumowuje Misterska-Dragan.

Nie tylko dyrektywa

Rafał Hummel, partner EY z zespołu audytu i lider grupy ds. raportowania ESG, nie ma wątpliwości co do tego, że weryfikacja danych niefinansowych raportowanych przez firmy będzie stanowić istotny element pracy biegłych rewidentów.

– Aktualnie w Polsce nie ma jeszcze obowiązku, aby szeroko rozumiane raporty ESG poddawać zewnętrznej weryfikacji. Dobrowolnie robi to zaledwie kilkanaście procent z około 200 raportujących spółek – mówi Hummel. Dodaje, że od 2023 r., wraz z wejściem w życie nowej unijnej dyrektywy, liczba spółek, które będą musiały zaraportować dane ESG i jednocześnie poddać je weryfikacji przez audytora, może wzrosnąć do ponad trzech tysięcy.

– Spodziewamy się, że duże firmy objęte obowiązkiem raportowania i współpracujące z największymi firmami audytorskimi będą wybierać swoich obecnych audytorów sprawozdań finansowych do badania danych zawartych w raportach ESG – mówi przedstawiciel EY. Jego zdaniem wydaje się to być optymalnym rozwiązaniem, ponieważ audytor dobrze znający spółkę, specyfikę jej biznesu i daną branżę znacznie łatwiej odnajdzie się w kwestiach ESG swojego klienta i zweryfikuje, czy w swoim raporcie porusza on wszystkie istotne aspekty i czynniki ryzyka z obszaru zrównoważonego rozwoju.

Wraz ze wzrostem znaczenia kwestii ESG oraz rosnącym ryzykiem tzw. greenwashingu będą pojawiać się potrzeby atestacji różnych informacji.

– Obok standardowych raportów atestacyjnych do raportów wynikających z unijnej dyrektywy będziemy angażowani jako audytor na przykład przy emisji zielonych obligacji lub oświadczeń na temat emisji gazów cieplarnianych przygotowanych w odpowiedzi na wymogi odbiorców badających swoje łańcuchy dostaw – mówi Hummel.

Projekt nowej dyrektywy zakłada możliwość opracowania odrębnego standardu badania przeznaczonego do weryfikacji danych niefinansowych. Eksperci podkreślają, że potrzebne są bardziej precyzyjne standardy raportowania oraz lepiej rozwinięte procesy i kontrola wewnętrzna w zakresie zbierania, agregowania i raportowania danych ESG przez raportujące firmy.

– Oczywiście oznacza to również bardziej szczegółowe procedury badania po stronie audytora, co przekłada się na większe zaangażowanie badanej jednostki oraz wyższy koszt. Jednak biorąc pod uwagę rosnącą istotność danych niefinansowych, jest to niewątpliwie jedyny właściwy kierunek – komentuje Tomasz Michalak, menedżer w zespole CFO advisory EY.