Jak Grupa Azoty reaguje na Europejski Zielony Ład? To wielkie wyzwanie, przed którym staje cała Europa i polska gospodarka, w tym przemysł uzależniony od węgla.

Świadomie podchodzimy do wyzwania, jakim jest Europejski Zielony Ład i wszystko, co się z nim wiąże. Widać to na różnych płaszczyznach. Przykładowo, od wielu lat skutecznie realizujemy proces transformacji Grupy Azoty w kierunku gospodarki o obiegu zamkniętym.

Nie czekając na kolejne regulacje europejskie, już teraz wpisujemy się naszymi działaniami w Europejski Zielony Ład i prowadzimy projekty z zakresu ograniczenia emisyjności i śladu węglowego. Jesteśmy w przededniu publikacji strategii Grupy Azoty do 2030 roku, w której przedstawimy szczegóły naszych zielonych projektów inwestycyjnych.

W Europejski Zielony Ład wpisuje się również dywersyfikacja naszego portfela produktowego. W obszarze tworzyw rozwijamy gamę produktów biodegradowalnych. W obszarze nawozowym wprowadziliśmy mocznik z inhibitorem ureazy czy też bardzo innowacyjny system rolnictwa precyzyjnego. W oparciu o dane pochodzące z satelity przeprowadzamy bezinwazyjną analizę gleby, co jest wykorzystywane przez naszych klientów w zakresie celowanego doboru nawozów Grupy Azoty pod aktualne potrzeby upraw. Na łańcuchu wartości przesuwamy się coraz bardziej z prostej sprzedaży nawozów w kierunku sprzedaży usługi nawożenia.

Jak wykorzystujecie najnowsze technologie w całym łańcuchu produkcyjnym?

Nie wyobrażamy sobie Grupy Azoty bez ciągłego inwestowania w obszar badawczo-rozwojowy i innowacje. To jest przyszłość, nie tylko w zakresie dywersyfikacji portfela produktowego, ale również w kontekście usprawniania procesów produkcyjnych. W fabrykach Grupy Azoty posiadamy np. systemy wykorzystujące sztuczną inteligencję, pomagające nam np. przewidywać awarie.

Intensywnie pracujemy nad komercjalizacją naszych projektów badawczo-rozwojowych rozwijanych w oparciu o posiadane zaplecze infrastrukturalne, tj. Centrum Badawczo-Rozwojowe w siedzibie naszej spółki dominującej w Tarnowie. Ostatnio uruchomiliśmy też Centrum Wdrożeniowe, jednostkę odpowiedzialną za komercjalizację i aplikacje przemysłowe opracowanych rozwiązań technologicznych na potrzeby rozwoju naszego biznesu.

Podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu Grupa Azoty znalazła się wśród sygnatariuszy listu intencyjnego dotyczącego utworzenia Dolnośląskiej Doliny Wodorowej. Jak Grupa Azoty zapatruje się na wodór? Jak chcecie to paliwo przyszłości wykorzystywać w codziennej pracy?

Grupa Azoty jest dzisiaj największym producentem wodoru w Polsce. Wykorzystujemy go głównie na potrzeby własnej syntezy chemicznej. Mamy jednak ambicje, żeby odgrywać istotną rolę w procesie budowania gospodarki wodorowej w Polsce.

W Kędzierzynie i Puławach już dziś mamy wodór o bardzo dobrych parametrach czystości. Możemy nawet dostarczyć wodór o czystości 99,999 proc., spełniając wymagania jakościowe dla paliwa stosowanego w ogniwach paliwowych do napędu pojazdów FCV (Fuel Cell Vehicle). Lada chwila, przy okazji budowy Polimerów Police – będziemy mieli wodór, który jest ubocznym produktem w procesie, a jego wykorzystanie w istniejącej instalacji fabryki w Policach pozwoli ograniczyć zużycie gazu ziemnego, a tym samym emisję CO2. Mówiąc najkrócej – chcemy od samego początku zaistnieć w łańcuchu wartości budowy gospodarki opartej o wodór.

Prace nad projektem Polimery Police są zaawansowane.

Na ile pandemia opóźniła tę inwestycję?

Nie możemy powiedzieć, że pandemia nie miała wpływu na projekt. Musimy pamiętać, że jest to inwestycja o bardzo szerokim spektrum oddziaływania – mam tu na myśli chociażby aspekt liczby osób pracujących na budowie czy kierunków, z których ściągane są podzespoły do montażu poszczególnych urządzeń. Na ten moment zaawansowanie rzeczowe projektu przekroczyło już 70 proc. Zakończenie inwestycji planowane jest na 2023 rok.

Co to zmieni w życiu Kowalskiego, że będą polimery w Policach?

Po uruchomieniu inwestycji Polimery Police będziemy produkować 437 tys. ton rocznie polipropylenu, który będzie mógł znaleźć zastosowanie w wielu gałęziach przemysłu, takich jak: branża konstrukcyjna i budownictwo, tekstylia, akcesoria medyczne, w tym również maseczki ochronne przeciw Covid-19, opakowania do żywności i towary konsumpcyjne. W części z tych aplikacji nie ma jeszcze dostępnych, powszechnych zamienników dla tworzyw sztucznych. Co trzeba podkreślić, polipropylen ze względu na swoje właściwości fizyczne i chemiczne jest tworzywem, które doskonale wpisuje się w założenia gospodarki obiegu zamkniętego.

Zakładamy, że gdy przyjdzie czas na podsumowanie pandemii, zostaną dostrzeżone niezaprzeczalne zalety wykorzystania tworzyw sztucznych – zarówno w kontekście opakowań, środków ochrony, jak również branży medycznej. W konsekwencji wzmocnione zostaną podstawy projektu Polimery Police.

A z czego robicie skrobię biodegradowalną?

Głównym bohaterem tworzywa jest ziemniak. Grupa Azoty jako pierwszy koncern w Europie Środkowo-Wschodniej wprowadziła do swojej oferty produkcyjnej tworzywo w 100 proc. biodegradowalne.

Produkcja tworzyw biodegradowalnych, umożliwiających w pełni naturalny i neutralny dla środowiska proces rozkładu materiału, wpisuje się w politykę Europejskiego Zielonego Ładu. To nie jest nasze ostatnie słowo w tym zakresie. Pracujemy już nad nowym tworzywem biodegradowalnym, tym razem będziemy bazowali na bioodpadzie.

Partner rozmowy: Grupa Azoty

Czytaj więcej

We work on the commercialisation of R&D projects