Nową inwestycję w produkcję biopaliw II generacji planuje koło Nysy Bioagra, firma założona przez Zbigniewa Komorowskiego. Jak się dowiedziała nieoficjalnie „Rz", wartość inwestycji szacowana jest na 160 mln euro. Wniosek o jej dofinansowanie został zgłoszony do Brukseli, która na innowacyjne przedsięwzięcia planuje wydać 4 – 5 mld euro. Z całej UE zgłoszono 78 inwestycji, w tym trzy z Polski.
– Nasz projekt produkcji etanolu z celulozy będzie dla Polski przełomowy. Planujemy wykorzystać do produkcji paliwa odpady, takie jak: słoma, siano, trawa, łodygi roślinne – mówi Zygmunt Gzyra, prezes Bioagry.
Produkcja II generacji biopaliw wymaga znacznie większych nakładów niż tradycyjnych biopaliw, a ich wydajność jest mniejsza. Dlatego bez publicznego wsparcia projekty nie mają szansy ruszyć na dużą skalę.
Inwestycja jest na wstępnym etapie, ale wspierają ją udziałowcy Bioagry: w zakresie rozwiązań technologicznych szwedzka firma Sekab, a polscy akcjonariusze w pozyskiwaniu biomasy. – II generacja biopaliw nie konkuruje bezpośrednio z produkcją żywności, dlatego jeśli doświadczenia w zakresie nowych technologii okażą się pozytywne, w perspektywie dekady powinno nastąpić stopniowe przejście z biopaliw produkowanych najczęściej z oleju, zbóż czy trzciny cukrowej na takie, które z żywnością nie konkurują – przekonuje Gzyra.
Już teraz w Goświnowicach Bioagra produkuje etanol z kukurydzy, który sprzedaje krajowym koncernom i za granicę. Sprzedaż E85 – paliwa z zawartością 85 proc. etanolu – zaczyna właśnie w Warszawie Orlen. Będzie ono o kilkadziesiąt groszy tańsze od benzyny, ale jest przeznaczone tylko dla aut z silnikiem flexifuel.
Polskie firmy są gotowe do inwestycji w biopaliwa, bo polityka państwa i Komisji Europejskiej wymaga zwiększenia ich sprzedaży. W 2020 r. 10 proc. energii w transporcie ma pochodzić z odnawialnych źródeł i państwa są zobowiązane pomagać przedsiębiorcom w wykonaniu tego celu.
Polski rząd zdecydował o stworzeniu funduszu promocji biopaliw, bo od maja przestały obowiązywać ulgi w akcyzie na biokomponenty dodawane do paliw. W ustawie budżetowej przeznaczono na fundusz 1,5 proc. wpływów z akcyzy na paliwa. Szacuje się, że będzie to 370 – 390 mln zł. Pieniądze mogłyby zasilić nowe inwestycje, na razie jednak nie jest przesądzone, czy tak się stanie. W Ministerstwie Gospodarki trwają konsultacje na ten temat.
– Te pieniądze powinny zostać przeznaczone na konkretne projekty, a nie na tak abstrakcyjne cele jak zwolnienia w opłatach za parkowanie – uważa Leszek Wieciech, dyrektor Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego.
Resort gospodarki postanowił też zmienić normy paliw, by możliwe było dodawanie do 7 proc. estrów do oleju napędowego. Ustawa jest w Sejmie i sprzedaż ON z większą zawartością estrów mogłaby zacząć się już latem. Teraz w paliwach konwencjonalnych zawartość etanolu i estrów nie może przekraczać 5 proc.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki m.kozmana@rp.pl