W tym miesiącu gotówka średnio stanowi 5 proc. portfela, co jest najwyższym poziomem od czerwca 2012 r. W kwietniu udział ten wynosił 4,6 proc., wynika z sondażu Bank of America Merrill Lynch Fund Manager Survey.  Udział akcji obniżył się z 45 proc. do 37 proc.

Ponad jedna trzecia zarządzających wskazuje, iż kryzys geopolityczny jest największym zagrożeniem dla stabilności rynku, a kolejna jedna trzecia najbardziej obawia się niewypłacalności Chin.

- Inwestorzy wierzą w gospodarkę, ale z dwoma dużymi znakami zapytania: Czy jesteśmy w przede dniu destrukcyjnego wydarzenia? I dlaczego w tym punkcie cyklu ożywienie nie jest silniejsze? - wskazuje Michael Hartnett, główny strateg inwestycyjny BofA Merrill Lynch Global Research.

Także zmiany sektorowe w portfelach wskazują na  rosnący pesymizm co do rozwoju wydarzeń na rynkach akcji. 15 proc. zarządzających zwiększyło udział w portfelach akcji firm defensywnych, czyli z branży energii i użyteczności publicznej. 8 proc. zmniejszyło zaangażowanie w firmy technologiczne i banki, wynika z sondażu w którym uczestniczyło 218 menedżerów zarządzających w sumie  aktywami o wartości 587 miliardów dolarów.

John F. Vail, odpowiadający za globalną strategię w Nikko Asset Management, jednym z największych  zarządzających w regionie Azji, przyznał, iż jego firma po raz pierwszy prawie od trzech lat obniżyła nastawienie do akcji z „przeważaj" do "neutralnie" z powodu ryzyka geopolitycznego.

Z kolei Jeff Kleintop, strateg rynkowy LPL Financial zauważa, że zmienność wystawiła na próbę nerwy inwestorów. Właśnie jej przypisuje on ubiegłotygodniowy odpływ pieniędzy z funduszy inwestujących w Stanach Zjednoczonych  po napływach netto w okresie pięciu miesięcy spośród minionych sześciu.

Zwraca on uwagę, że wprawdzie w ubiegłym  tygodniu notowania akcji relatywnie nie zmieniły się, ale w ciągu trzech dni (wtorek, środa i czwartek) zmiany intraday indeksu Standard&Poor's500 wynosiły 1 proc.