Składka zdrowotna dla firm. Powrót do stanu przed reformą PiS jest możliwy?

Biznes oczekuje spełniania obietnic wyborczych, czyli likwidacji skutków Polskiego Ładu. Ale ograniczeniem okazuje się napięta sytuacja budżetu państwa.

Aktualizacja: 07.03.2024 06:18 Publikacja: 07.03.2024 03:00

Składka zdrowotna dla firm. Powrót do stanu przed reformą PiS jest możliwy?

Foto: Adobe Stock

– Kwestia składki zdrowotnej dla firm nie jest punktem zapalnym w koalicji rządzącej – zapewniał w środę Szymon Hołownia, marszałek Sejmu i lider Polski 2050. Jednak dodał, że „zmiany na pewno będą, bo zobowiązaliśmy się do tego w 12. punkcie naszej umowy koalicyjnej”.

Jakie zmiany w składce zdrowotnej

Fragment punktu 12. umowy koalicyjnej stanowi: „odejdziemy od opresyjnego systemu podatkowo-składkowo m.in. poprzez wprowadzenie korzystnych i czytelnych zasad naliczania składki zdrowotnej”. Trzeba przyznać, że nie jest to bardzo precyzyjny zapis i stąd bierze się narastające napięcie między ugrupowaniami tworzącymi rząd.

Polska 2050, jak również PSL, chciałyby – zgodnie ze swoją deklaracją wyborczą – wrócić do stanu, jaki obowiązywał przed Polskim Ładem. Bo to przez tę reformę składka zdrowotna płacona przez przedsiębiorców wzrosła i stała się de facto podatkiem i dużym dla nich obciążeniem.

Z kolei Ministerstwo Zdrowia pod kierownictwem Izabeli Leszczyny z Platformy Obywatelskiej proponuje zmiany, ale nie rewolucyjne. Jak ujawniliśmy na łamach „Rzeczpospolitej”, resort ma dwa pomysły na prostszą składkę zdrowotną: przedsiębiorcy mieliby płacić miesięczną składkę zdrowotną w stałej kwocie, czyli ryczałt, zaś drugi pomysł to możliwość wyboru przez firmę, czy liczyć składkę w proporcji od przychodu, czy od dochodu. To propozycje mało satysfakcjonujące dla firm, które mają ponadprzeciętne dochody, bo ich składka na NFZ nie zmieni się wiele.

Trzeba zaciskać pasa. Koszt składki zdrowotnej

Głównym powodem różnego podejścia koalicjantów do tematu mogą być, jak to zwykle bywa, koszty tych propozycji. Resort zdrowia wylicza, że powrót do systemu, który mieliśmy przed Polskim Ładem, to ubytek w kasie Narodowego Funduszu Zdrowia rzędu 10 mld zł rocznie, co byłoby kolejnym obciążeniem dla budżetu państwa.

– Te 10 mld zł musi się znaleźć – nawoływał kilka dni temu Szymon Hołownia. – Ale to nie jest takie proste – zauważa Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu.

– Oczywiście, cofnięcie reform Polskiego Ładu byłoby nie tylko spełnieniem obietnic wyborczych wszystkich koalicjantów, ale również spełnieniem postulatów przedsiębiorców. Ale biorąc pod uwagę sytuację budżetu, głębokie zmiany w latach 2024–2026 są mało prawdopodobne – podkreśla Jankowiak.

Finanse państwa są rzeczywiście w szczególnie trudnej sytuacji. Pewne jest, że wiosną tego roku Bruksela nałoży na Polskę procedurę nadmiernego deficytu, co oznacza raczej konieczność zaciskania pasa niż większe wydatki. Do tego kasa państwa i tak trzeszczy w szwach: planowany na ten rok deficyt jest bardzo wysoki – to ok. 184 mld zł. Co więcej, rekordowo duże są potrzeby pożyczkowe, co przy niesprzyjających warunkach grozi nawet kryzysem zadłużenia.

Powrót do przeszłości?

– Naszym postulatem było i jest cofnięcie skutków Polskiego Ładu, jeśli chodzi o składkę zdrowotną dla firm, która stała się podatkiem – zaznacza Łukasz Bernatowicz, wiceprezes Business Centre Club. – Koszty prowadzenia biznesu znacząco wzrosły, dla wielu przedsiębiorców działalność stała się nieopłacalna i z tego powodu i musieli ją zakończyć – podkreśla.

Bernatowicz wskazuje też na negatywne zjawisko wypychania jednoosobowych działalności na tzw. ryczałt. Taki system rozliczeń podatkowych umożliwia płacenie niższej, ryczałtowej składki zdrowotnej, za to uniemożliwia odliczenie kosztów przychodów. Efekt? Tylko w 2022 r. liczba firm korzystających z 19-proc. podatku liniowego spadła gwałtownie, o ponad 270 tys., a liczba firm na ryczałcie wzrosła o 174 tys.

Z kolei Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich, uważa, że nie ma sensu cofać się do tego, co było. – Przy obecnych ograniczeniach budżetowych lepiej zrobić krok w przód, zastanowić się, jak w kompleksowy sposób zreformować system składkowo-podatkowy. Tak, by z jednej strony zapewnić źródła finansowania ochrony zdrowia, a jednocześnie nie obciążać nadmiernie przedsiębiorców – mówi Kozłowski.

Finanse
Kłopoty z wyborem nowych władz PFR. Brakuje chętnych
Finanse
Łatwiej o kredyty z EBI na obronność
Finanse
Tomasz Bursa, wiceprezes OPTI TFI: Lepsza szybka korekta
Finanse
Idą dopłaty, aktywa PPK w górę, mało uczestników
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Finanse
Samorządy z trudem odzyskują długi od nierzetelnych mieszkańców