W Tokio bitcoin kosztował 30,360 tys. dolarów po spadku o nawet 2,2 proc. Obniżyły się też notowania innych tokenów, jak ether czy avalanche, ale rynek kryptowalut był spokojniejszy w porównaniu z tym co działo się w minionym tygodniu.

W czwartek kurs bitcoina wylądował na poziomie 25,425 tys. dolarów po załamaniu algorytmicznej terraUSD.

Obecną sytuację na rynku kryptowalut od wcześniejszych silnych spadków różni liczba inwestorów instytucjonalnych, twierdzi Paul Veradittakit, partner w Pantera Capital, firmie zarządzającej aktywami cyfrowymi.

- W porównaniu z 2018 rokiem jest więcej instytucjonalnych inwestorów zaangażowanych na tym rynku i większość spośród nich uważa, że obecne spadki są okazją do kupna - przekonuje.

W minionym tygodniu kapitalizacja walut cyfrowych spadła o około 250 miliardów dolarów do 1,37 biliona dolarów, wskazują dane ConGecko. Od listopadowego rekordu bitcoin potaniał o 56 proc., podsumowuje Bloomberg.

Czytaj więcej

Armagedon w kryptowalutach. Jest pomysł, jak je ratować