Rynek obligacji korporacyjnych znów tętni życiem. Spółki chętnie wychodzą z emisjami, również tymi kierowanymi do inwestorów indywidualnych, a ci odwdzięczają się im ponadprzeciętnym zainteresowaniem papierami.
– Od początku roku nie minęły jeszcze dwa miesiące, a już sześciu emitentów przeprowadziło lub otworzyło prospektową ofertę publiczną obligacji, z czego jeden podmiot zdążył już przeprowadzić dwie emisje obligacji, a drugi się do tego aktywnie przymierza. Z posiadanych przeze mnie informacji wiem, że co najmniej dwa kolejne podmioty szykują się jeszcze do otwarcia publicznej oferty obligacji przed zamknięciem I kwartału. Dla porównania w całym 2021 r. sześciu emitentów przeprowadziło łącznie 11 publicznych ofert adresowanych do szerokiego grona odbiorców – zauważa Wojciech Gąsowski, dyrektor zarządzający w Noble Securities.
Od poniedziałku inwestorzy indywidualni mogą zapisywać się na papiery dłużne firmy Cavatina Development. W piątek z kolei startuje publiczna emisja windykacyjnej spółki Best. We wtorek 22 lutego rusza kolejna emisja obligacji Echo Investment. Te trzy spółki chcą pozyskać z emisji od inwestorów łącznie 130 mln zł. Z kolei zamknięte już w lutym publiczne emisje obligacji Kruka, Marvipol Development oraz MCI Capital opiewały na 155 mln zł.
Dla firm z branży deweloperskiej czy windykacyjnej obligacje korporacyjne, również kierowane do szerokiego grona, od zawsze były ważnym źródłem finansowania. Teraz za emisją długu przemawiają zarówno kwestie biznesowe, jak i popyt na papiery. Rozchodzą się jak gorące bułeczki. Ostatnia emisja Kruka zakończyła się 80-proc. redukcją zapisów. W przypadku Echo Investment było to 79 proc.
W tym kontekście wysyp publicznych emisji obligacji nie dziwi ekspertów.
– Niewątpliwie skłonność emitentów do pozyskiwania finansowania na drodze prospektowej oferty publicznej napędzana jest ogromnym popytem inwestorów, czego potwierdzeniem są duże nadsubskrypcje w zamkniętych w ostatnim czasie ofertach – mówi Wojciech Gąsowski, dyrektor w Noble Securities.
Popyt na obligacje nie jest przypadkowy. Papiery dłużne są dzisiaj atrakcyjną opcją chociażby w stosunku do rynku akcji, który w ostatnim czasie stał się wymagający, nie wspominając już o lokatach bankowych, które realnie wciąż przynoszą stratę.
– Spore zainteresowanie publicznymi emisjami obligacji w ostatnim okresie to m.in. efekt wzrostu stóp procentowych, a w konsekwencji WIBOR-u, co spowodowało istotny wzrost nominalnego oprocentowania oferowanych obligacji, a także dało szansę na stopniowe wychodzenie z głęboko ujemnych realnych stóp procentowych – mówi Marcin Nowak, dyrektor wydziału bankowości inwestycyjnej w DM BDM.
– Obecnie rynek jest pełen pieniędzy szukających spokojnej przystani, która pozwoli się również bronić przed wpływem wysokiej inflacji – dodaje Gąsowski.