O możliwej rezygnacji z transakcji w euro powiedział w wywiadzie dla agencji Interfax wiceminister spraw zagranicznych Rosji Aleksander Pankin. Urzędnik przyznał, że na razie nie ma jeszcze potrzeby tak ostrej reakcji.

Rosja nie ma problemów w rozliczeniach w euro, a wymiana waluty europejskiej na inną tylko z powodów politycznych jest „nieopłacalna ekonomicznie” i może prowadzić do strat przedsiębiorców. Moskwa prowadzi dialog z UE „w sprawie zwiększenia międzynarodowej roli euro i możliwości wykorzystania go do płacenia za dostawy energii” – zaznaczył Pankin. I zaraz ostrzegł:

„Jeśli hipotetycznie Bruksela użyje własnej waluty jako instrumentu nacisku i kontroli, to oczywiście cała zgromadzona baza wiedzy i mechanizmy dedolaryzacji mogą być przez nas wykorzystane w odniesieniu do wspólnej waluty europejskiej”.

Czytaj więcej

Polska wraz z sąsiadami wnioskuje o większe środki na niezależność energetyczną od Rosji

Jeśli chodzi o porzucenie dolara, to według Pankina nie jest to cel sam w sobie, ale reakcja defensywna. „Nie mamy żadnych roszczeń do dolara jako takiego i nie wzywamy do porzucenia go za wszelką cenę. Mamy jednak znaczące roszczenia do polityki finansowej państwa emitującego (czyli USA - red.), które używa waluty krajowej jako broni gospodarczej na skalę międzynarodową” - wyjaśnił Rosjanin.

Przypomnijmy, Rosja ogłosiła politykę odejścia od dolara po zajęciu ukraińskiego Krymu i sankcji Zachodu na tę aneksję. W 2018 r., kiedy koncern Rusal i bliscy Kremlowi miliarderzy zostali objęci restrykcjami, Bank Rosji prawie w całości sprzedał portfel amerykańskich obligacji rządowych w wysokości 90 miliardów dolarów. Wpływy w dolarach ulokował na lokatach w bankach komercyjnych i centralnych poza Stanami Zjednoczonymi.

Tym samym udział dolara w rezerwach międzynarodowych spadł z około jednej trzeciej do nieco ponad 20 procent. Euro, złoto i chiński juan zajęły miejsce waluty amerykańskiej. Na dzień 1 stycznia 2021 r. stanowiły one odpowiednio 29,2 proc., 23,3 proc. i 12,8 proc. rezerw złota i walut obcych.

W 2021 r. dolar został całkowicie wyłączony z zasobów Funduszu Narodowego Dobrobytu, który znajduje się w międzynarodowych rezerwach Federacji Rosyjskiej i w przeciwieństwie do innych aktywów, nie jest własnością banku centralnego, ale rządu. Oznacza to, że może zostać zajęty w przypadku roszczeń przeciwko Rosji w sądach międzynarodowych.

W ubiegłym roku po raz pierwszy dolar w rosyjskim eksporcie spadł poniżej 50 proc., stwierdził Władimir Putin w wywiadzie dla CNBC udzielonym w październiku. Według niego, od 2019 roku Rosnieft sprzedaje ropę i paliwa Chinom tylko za euro.

Autopromocja
Panel dyskusyjny "Ach te magazyny"

Silniki boomu pracują pełną parą - rynek będzie rósł z uwagi na dalszy rozwój logistyki i e-commerce

OGLĄDAJ RELACJĘ

Dedolaryzacja eksportu, deklarowana przez Putina, następuje jednak głównie na papierze: amerykańska waluta może nie jest walutą rozliczeniową w kontraktach, ale w rzeczywistości to ona trafia do Rosji. Świadczy o tym niemalejący udział transakcji w dolarach w obrocie dewizowym na moskiewskiej giełdy. W 2020 r. wyniósł 83 proc. i wzrósł o 2 punkty procentowe w porównaniu z 2019 r.

Prywatny biznes rosyjski również nie odszedł z dolarów: amerykańska waluta stanowi 45 proc. lokat firmowych, podobnie jak 8 lat temu.