Antykryzysowy fundusz EuroAzjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej tworzonej przez kraje byłego ZSRR (bez Gruzji i Azerbejdżanu), przyznał Białorusi 3 mld dol. kredytu z oprocentowaniem rocznym 4,1 proc. do spłacenia z 3 -letnią karencją w 10 lat. Kredyt będzie wpłacany przez trzy lata po 1,2 mld dol. w pierwszym roku, 800 mln dol. w drugim i 1 mld dol. w trzecim.
Głównym warunkiem pożyczki jest pełna prywatyzacja białoruskich firm na kwotę co najmniej 7,5 mld dol.. Wicepremier Aleksiej Kudrin zapewnił, że pierwszą ratę Mińsk dostanie w ciągu tygodnia od podpisania umowy.
Pomimo wcześniejszych buńczucznych zapewnień Aleksandra Łukaszenki, że nie będzie on sprzedawał „dochodowych białoruskich przedsiębiorstw", Mińsk musi przyjąć rosyjskie warunki.
Kredyt jest jedynym, na jaki szybko może liczyć pogrążająca się z kryzysie Białoruś. Kraj nie ma już waluty na spłatę ponad 30 mld dol. długów, a niedawna dewaluacja o 56 proc. miejscowego rubla, nic nie dała.
W sobotę Biełorusnieft wprowadził ograniczenia w sprzedaży paliwa na stacjach za ruble. Kierowca auta osobowego może jednorazowo kupić za gotówkę do 25 l benzyny 92 lub oleju napędowego. Więcej może dostać płacąc w walutach. Dla ciężarówek limit wynosi do 100 l..