- Chcielibyśmy, aby ustawa została uchwalona jeszcze w tej kadencji Sejmu, ale nie przywiązujemy do tego szczególnej wagi- - powiedział Henryk Nakonieczny, zastępca pełnomocnika Komitetu Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej w sprawie płacy minimalnej.
W projekcie założono powiązanie wysokości płacy minimalnej z wzrostem gospodarczym. Rosłaby szybciej gdyby PKB wyniosło co najmniej 3 proc. Natomiast jeśli wzrost gospodarczy byłby niższy lub miał wartość ujemną, minimalne wynagrodzenie byłoby ustalane według dotychczas przyjętych zasad ( czyli proporcjonalnie do wzrostu inflacji i funduszu płac) Główne założenie projektu to powiązanie płacy minimalnej ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce narodowej i taki jej wzrost, aby najniższa pensja stanowiła 50 proc. przeciętnej płacy.
1,5 tysiąca zł brutto ma wynieść w 2012 r. płaca minimalna
"Solidarności" nie podoba się, że obecnie obowiązujące zasady podnoszenie płacy minimalnej są uzależnione od widzimisię polityków, kolejnego premiera czy ministra finansów.
Komisja Trójstronna nie doszła w ubiegłym tygodniu do porozumienia w sprawie płacy minimalnej. Związkowcy nie zgodzili się bowiem się na wzrost płacy minimalnej do 1,5 tys. zł w 2012 roku, czyli 41,3 proc. średniej płacy. Taka propozycja została złożona przez minister pracy, a rząd wydał już rozporządzenie ustalające najniższe wynagrodzenie na takim poziomie.
- Płaca minimalna powinna wzrosnąć z obecnych 1386 zł do co najmniej 1596 zł - stwierdził Henryk Nakonieczny, członek prezydium NSZZ Solidarność. - To co proponuje rząd jest nie do przyjęcia. Związkowca oburzyło też, że rząd przyjął rozporządzenie bez wcześniejszych konsultacji z Komisją Trójstronną. Podobnie jak to miało miejsce z założeniami makroekonomicznymi do przyszłorocznego budżetu. Z tego powodu też związkowcy zablokowali możliwość wcześniejszego przyjęcia budżetu.
Najniższe wynagrodzenie na poziomie 1,5 tys. zł zaproponowała minister pracy Jolanta Fedak. Już wówczas Nakonieczny przekonywał, że w stosunku do poziomu wynagrodzenia w gospodarce narodowej taki wzrost wydaje się niewystarczający. Z kolei pracodawcy przekonywali, że to zbyt wysoka podwyżka. - Wzrost płacy o 8 proc. zmniejszy skłonność pracodawców do zatrudniania nowych pracowników - tłumaczy Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu PKPP Lewiatan. - Dotknie to szczególnie osoby o niskich kwalifikacjach w regionach słabych gospodarczo, jak województwa podkarpackie czy warmińsko - mazurskie. W jego ocenie pracownicy, którzy nie wypracują dla pracodawcy dochodu 3 tys. zł miesięcznie utracą pracę. Dziś podczas posiedzenia Komisji Trójstronnej strony trzymały się wcześniejszych stanowisk. - Oczekiwaliśmy elastyczności w kwestii płacy minimalnej - stwierdził przewodniczący OPZZ Jan Guz. - A okazało się, że kwota zaproponowana przez rząd była nie do ruszenia. W jego ocenie płaca minimalna powinna zbliżać się do 50 proc. średniej krajowej.