Schaeuble powiedział w Berlinie, że strefa euro powinna naciskać na wykorzystanie obecnych przepisów nie czekając na wprowadzenie zmian w traktacie lizbońskim, co wywołuje kontrowersje.
Unia bankowa ma zasadnicze znaczenie dla starań Europy w przezwyciężeniu kryzysu finansowego i długu narodowego. Pierwszym krokiem byłoby utworzenie paneuropejskiego organu nadzoru bankowego podległego EBC. Następnie doszłoby do etapu rozwiązywania: likwidowania albo ratowania zadłużonych banków.
Jeszcze w kwietniu Schaeuble był "hamulcowym" tego przedsięwzięcia twierdząc, że Unia musi najpierw rozpatrzyć zmiany w traktacie, a dopiero potem przystąpić do działania ze względu na "wątpliwą podstawę prawną" całego projektu. Takie wypowiedzi wywołały reakcje protestu ze strony unijnych urzędników i partnerów Niemiec w rodzaju Francji.
Teraz na imprezie na uniwersytecie w Berlinie z udziałem francuskiego ministra Pierre Moscovici Schaeuble wypowiedział się bardziej pojednawczo, nazwał unię bankową priorytetowym projektem i obiecał nalegać na jej szybkie powstanie.
Stwierdził także, że Europa potrzebuje zmian instytucjonalnych w średnim okresie, ale nie powinna zwlekać z rozwiązywaniem bieżących problemów. - Musimy wykorzystać najlepiej podstawy obecnych traktatów, a tam, gdzie nie możemy osiągnąć celów ze względów instytucjonalnych, będziemy współpracować z wieloma rządami czy nawet dwustronnie - dodał.
Niemcy, mający we wrześniu wybory powszechne, podkreślały od miesięcy konieczność ostrożnego i starannego przygotowania działań prowadzących do unii bankowej, obawiając się narażenia swych obywateli na pokrywanie zobowiązań osłabionego sektora bankowego.
Angela Merkel nalegała na podejmowanie działań oszczędnościowych dla zmniejszenia długu finansów publicznych w strefie euro, z kolei minister Moscovici wzywał Berlin do okazania większego zrozumienia dla losu krajów południa Europy będących w trudnym położeniu.
Fracnja chce większej elastyczności
- To prawda, że Niemcu są tradycyjnie przywiązane do przepisów i dyscypliny, czego my potrzebujemy, ale jednocześnie musimy być zdolni do elastyczności, zrozumienia i szanowania naszej różnorodności - powiedział francuski socjalista. Zażartował, że Schaeuble "nie doradziłby mi chyba spontanicznie, abym starał się w Komisji Europejskiej o wydłużenie" (terminu osiągnięcia) założeń defictu Francji. Dodał, że jego niemiecki kolega wyrazili zrozumienie dla sytuacji.
W ubiegłym tygodniu Komisja Europejska przyznała Francji - drugiemu co do wielkości krajowi w strefie euro - dwa dodatkowe lata na zmniejszenie deficytu budżetowego poniżej 3 proc. PKB.. W odróżnieniu od Niemiec, których gospodarka jest względnie silna, a bezrobocie najniższe od prawie 20 lat, we Francji liczba ludzi bez pracy wzrosła do rekordowego poziomu.
Moscovici powiedział, że wszystkie kraje muszą zmniejszać dług publiczny w odpowiednim tempie, nie uważa jednak decyzji Brukseli za pretekst, by nie prowadzić bardzo potrzebnych reform strukturalnych. - Będziemy nadal walczyć z deficytem strukturalnym. Francja to poważny kraj prowadzący wiarygodna politykę, nie zrezygnujemy z odpowiedzialności fiskalnej.
Podkreślił, że najpilniejszym wyzwaniem dla Francji i wielu innych partnerów strefie euro jest tworzenie miejsc pracy. - Oczywiście musimy uporządkować nasze finanse publiczne, ale trzeba to robić bardzo ostrożnie, biorąc pod uwagą narodowe sytuacje i ustalając właściwy rytm dla zachowania możliwości wzrostu - powiedział,