Hang Seng China Enterpries Index, zwany też indeksem akcji H, w poniedziałek 28 lipca podskoczył o 0,9 proc. do 11094,72 pkt i zaatakował terytorium, gdzie rządzą byki. Powodem tego marszu w górę jest polityka chińskiego rządu zmierzająca do poprawy koniunktury w tej drugiej gospodarce świata pozytywnie wpływająca na nastroje inwestorów. Obietnica rządu otwarcia państwowych firm dla prywatnego kapitału mocno pchnęła w górę kursy akcji takich gigantów jak naftowy koncern Petrochina, czy Industrial&Commercial Bank of China, lider sektora bankowego w Państwie Środka.

Niektórym chińskim bankom obniżono poziom rezerw obowiązkowych, rząd przyspieszył realizację projektów rozwoju infrastruktury, złagodzono też ograniczenia w inwestowaniu na rynku nieruchomości. Wszystko po to, żeby możliwe było osiągniecie zaplanowanego wskaźnika wzrostu produktu krajowego brutto w 2014 r. na poziomie bliskim 7,5 proc.

Wprawdzie niedźwiedzie do których zaliczany jest David Cui, ekonomista Bank of America przekonują, że pobudzanie koniunktury przez chiński rząd opóźnia zwrot w stronę bardziej trwałego modelu gospodarki w którym kluczową rolę odgrywa popyt konsumencki i usługi, to byki na czele z Markiem Mobiusem, szefem Templeton Emerging Market Group widzą szansę na dalszą zwyżkę cen akcji. Ten guru inwestorów nie wyklucza skoku o kolejne 20 proc.

- Nastroje zmieniły się i sprzyjają zwyżce notowań, a wyceny są atrakcyjne - zauważa Khiem Do, współzarządzający aktywami o wartości około 60 miliardów dolarów w Baring Asset Management w Hongkongu. Przekonuje, że akcje chińskich spółek przez długi okres nie dotrzymywały tempa rynkom światowym i teraz nadrabiają dystans, gdyż sprzyjają temu zmiany w polityce rządu.

Shanghai Composite Index podskoczył dzisiaj ponad 2 proc., a wolumen ponad dwukrotnie przekroczył 30-dniową średnią intraday. CSI300, wskaźnik największych spółek w Państwie Środka, rósł o 2,6 proc., a ChiNext, indeks firm o mniejszej kapitalizacji zyskiwał 1,6 proc. Hang Seng w Hongkongu poszedł w górę o 1 proc. przy wolumenie o 77 proc. wyższym niż 30-dniowa średnia. Na giełdach w Hongkongu i Szanghaju szczególnym zainteresowaniem inwestorów cieszyły się akcje spółek finansowych po tym jak Reuters poinformował, że Bank of Communication złożył wniosek o zgodę na przetestowanie mieszanego układu właścicielskiego, a spółka matka Shenyin Wanguo HK zgodziła się na akwizycję w wyniku której powstanie piąty na chińskim rynku dom maklerski pod względem wartości aktywów.

Na początku 2014 r. chińskie akcje H notowane w Hongkongu traciły najwięcej na świecie z powodu obaw, że słabnący rynek nieruchomości negatywnie wpłynie na budownictwo, wydatki konsumentów oraz finanse samorządów lokalnych. Wycena Hang Seng China Enterprises Index spadła nawet do najniższego poziomu od ponad dziesięciu lat.