Według indeksu bogactwa agencji Bloomberg, na 29 grudnia, 400 bogaczy świata miało w sumie 4,1 bln dol. Na czele Bill Gates (-35,1 mld dol., 87,6 mld dol.), Warren Buffett (+0,53 mld dol., 74,5 mld dol.) i Carlos Slim (+158 mln dol., 73,1 mld dol.).
Najwięcej zyskał chiński miliarder Jack Ma współzałożyciel koncernu internetowo-handlowego Alibaba. W 2014 r jego majątek zwiększył się o 3,6 mld dol. do 28,7 mld dol. Dało mu to tytuł najbogatszego Azjaty. Do tej pory był nim 86-letni Li Ka-shing, który gigantycznego majątku dorobiła się na sztucznych kwiatach.
- Cieszę się, że chińska młodzież tak dobrze sobie radzi w biznesie - skomentował sędziwy miliarder. W sumie dziesięciu najmajętniejszych Chińczyków zyskało 42 mld dol. w mijającym roku.
Inny staruszek, tym razem amerykański wciąż pokazuje młodszym jak się robi wielkie pieniądze. Majątek Warrena Buffetta (fundusz inwestycyjny Berkshire Hathaway) zwiększył się o 13,7 mld dol., dzięki czemu wyprzedził też już nie najmłodszego meksykańskiego bogacza Carlosa Slima.
W tym nobliwym towarzystwie Mark Zuckenberg (Facebook) to dzieciak, ale świetnie sobie radzący. Jego majątek zyskał 10,6 mld dol.
Największe straty ponieśli w kończącym się roku rosyjscy bogacze. Rozpętany przez Kreml konflikt z Ukrainą, kosztował Rosjan miliardy strat. Władimir Jewtuszenkow aresztowany właściciel AFT Sistiema stracił 80 proc. majątku czyli 8,1 mld dol. Współwłaściciel gazowego Novateku Leonid Michalson schudł o 7,8 mld dol. (44 proc.).
Najbogatszy okazał się Wiktor Wekselberg (14,1 mld dol.), który zmienił Aliszera Usmanowa (32 proc. start i majątek 13,8 mld dol.). Jedynym który zyskał i to 122 proc. był Oleg Deripaska (aluminiowy US Rusal, 8,7 mld dol.).
Wśród 400 najbogatszych z 41 krajów (w tym z Ukrainy i Czech) nie ma ani jednego Polaka.