— Piękne jest to, że istnieje w kinie miejsce dla takich dziwolągów jak ja, i że nie tylko dla młodziaków jest miejsce i czas na debiuty — powiedział Mariusz Wilczyński odbierając w Koszalinie Wielkiego Jantara.

Jego „Zabij to i wyjedź z tego miasta” jury obradujące pod przewodnictwem Doroty Kędzierzawskiej uznało za najlepszy debiut ostatniego roku. Animacja o świecie, który odszedł, pożegnanie z matką, próba rozmowy, jakiej kiedyś się nie odbyło rzeczywiście robi ogromne wrażenie. To film nietuzinkowy, oryginalny, ogromnie wzruszający. Wilczyński pracował nad nim 14 lat, głosu postaciom udzielili wielcy artyści, m.in. Andrzej Wajda, Irena Kwiatkowska, Marek Kondrat, Barbara Krafftówna – wszystkich nie sposób wymienić. To również hołd złożony przez Wilczyńskiego mistrzowi i przyjacielowi Tadeuszowi Nalepie.

Nagrodę za reżyserię odebrał Tomasz Jurkiewicz za film „Każdy ma swoje lato” - nostagiczną opowieść o czasie dojrzewania, pierwszych uniesień, pierwszych rozczarowań. O prowincji, odciętej od pośpiechu wielkich miast, z własną hierarchią wartości i własnymi autorytetami. Ale też o ludziach żyjących pod jednym dachem, a przecież samotnych, rozpaczliwie tęskniących za uczuciem i bliskością, której nie potrafią sobie dać. Jantary za zdjęcia do tego filmu dostała Weronika Bilska, a za muzykę Szymon Wysocki.

Za scenariusz jury nagrodziło Iwonę Siekierzyńską za „Amatorów” - film o ludziach niepełnosprawnych, ale też ich relacjach ze społeczeństwem, które niemal niemal ich nie zauważa. A oni są, często tworzą piękne, wartościowe rzeczy (tu teatr „Biuro Rzeczy Osobistych”) i pragną żyć pełnią życia, na jakie mogą sobie pozwolić. Jak mówi jedna z bohaterek filmu: „chcą być szczęśliwi i uśmiechnięci”. Film dostał też nagrodę dziennikarzy.

Nagrody aktorskie zdobyli: Grażyna Misiorowska za rolę w filmie „Maryjki”, Marcin Dorociński za rolę w „Białym potoku”, zaś za odkrycie aktorskie uznani zostali wykonawcy z teatru „Biuro Rzeczy Osobistych”. Jury również pozaregulaminowo - w kategorii pozakonkursowej za rolę gender – wyróżniło Mikołaja Matczaka, który zagrał w "Ostatnim komersie".

W konkursie krótkich metraży jury pod przewodnictwem Agnieszki Smoczyńskiej Jantarem nagrodziło Paulinę Sikorę za „Blisko ziemi”. Za animację „Jestem tutaj” statuetkę odebrała Julia Orlik, a fabułę „Dog days” Zuzanna Grajcewicz.

I wreszcie jubileuszowym Jantarem Czterdziestolecia została uhonorowana Magdalena Łazarkiewicz za film „Ostatni dzwonek” - opowieść o młodzieżowym buncie, bezkompromisowości i prawie do bycia sobą.