O śmierci Marka Margolisa poinformował jego syn. 

Jako były król narkotykowy, który nadal czuwa się nad handlem metamfetaminą w Albuquerque ze swojego domu opieki, Margolis pozostawił niezapomniany ślad w serialach Vince'a Gilligana, nie wypowiadając prawie żadnego dialogu. W 2012 roku był nominowany do nagrody Emmy za swój występ w "Breaking Bad".

Powrócił jako Hector "Tio" Salamanca na pięć sezonów w prequelu serialu "Zadzwoń do Saula".

Czytaj więcej

Angus Cloud nie żyje. Aktor miał 25 lat

Urodzony w 1939 roku w Filadelfii, Margolis przeniósł się do Nowego Jorku w młodym wieku, aby zająć się aktorstwem. Dzięki wczesnemu zainteresowaniu teatrem, dostał role w produkcjach takich jak "Infidel Caesar" na Broadwayu. Następnie wystąpił w ponad 50 innych sztukach.

Jego przełomową rolą filmową był przebój mafijny Briana De Palmy "Człowiek z blizną". Margolis, wieloletni współpracownik Darrena Aronofsky'ego, wystąpił także w filmach "Czarny łabędź", "Zapaśnik" i "Pi". Na swoim koncie ma ponad 70 ról filmowych na przestrzeni pięciu dekad.

"Był jedyny w swoim rodzaju. Nie zobaczymy już takich jak on. Był cenionym partnerem i przyjacielem na całe życie. Miałem szczęście go znać" - przekazał jego menedżer, Robert Kolker.