Podczas tegorocznego festiwalu można wybierać spośród 88 produkcji (80 długich i 8 krótkich metraży), z czego 37 pokazanych jest w Polsce po raz pierwszy, a 12 ma we Wrocławiu premierę europejską. 40 tytułów wyreżyserowały kobiety, za kamerą 48 filmów stanęli mężczyźni. Na widzki i wdzów czeka w sumie aż 8205 minut seansów.

Bogactwo i różnorodność filmów, jakie zaprezentujemy, odzwierciedla żywotność niezależnego kina amerykańskiego – mówi dyrektorka artystyczna festiwalu Urszula Śniegocka.

W sekcji Highlits można obejrzeć m.in. „Do ostatniej kości” Luki Guadagnino, laureata Srebrnego Lwa ostatniego festiwalu w Wenecji. Z tego samego festiwalu przyjechał tu poruszający „Syn” Floriana Zellera. Będą dwa obrazy o relacjach ojca i córki - „Aftersun” i „Wieloryb” Aronofsky’ego. Trafił też do Wrocławia film Marii Schrader „Jednym głosem”. Jego bohaterkami są reporterki „New York Times” Megan Twohey i Jodi Kantor, które opisały historię Weinsteina, przerywając milczenie na temat molestowania przez niego kobiet.

Czytaj więcej

Jerzy Skolimowski, „Film balkonowy” i „Inni ludzie” wyróżnieni

Jak zwykle w programie jest kilka interesujących sekcji, retrospektywy Roberta Altmana i Niny Menkes, która też poprowadzi w czasie festiwalu masterclass. Drugą masterclass będzie miała znakomita scenarzystka Joan Tawkesbury. Będzie też panel dyskusyjny „Czy inne spojrzenie jest możliwe?”.

American Film Festival już po raz trzeci organizowany jest w hybrydowej formie. Stacjonarna odsłona wydarzenia zakończy się 13 listopada, ale do 20 listopada część festiwalowych filmów będzie można oglądać również online na platformie Nowe Horyzonty VOD.