Reklama

Dramat o uchodźcach wygrywa festiwal w Karlowych Warach

„As Far as I Can Walk” Serba Stefana Arsenijevica zdobył Kryształowy Glob, nagrodę za zdjęcia i rolę męską Ibrahima Komy.
Dramat o uchodźcach wygrywa festiwal w Karlowych Warach

Foto: AFP

Film jest współczesną interpretacją serbskiego średniowiecznego poematu epickiego. To opowieść o dwójce młodych uciekinierów z Ghany, którzy zostają deportowani z Niemiec, trafiają do Belgradu i tu występują o azyl.

Reklama
Reklama

Strahinya próbuje zbudować tu nowe życie – pracuje, gra w piłkę nożną w lokalnym klubie, zostaje wolontariuszem Czerwonego Krzyża. Ale jego żona, która marzy o karierze aktorskiej w Londynie czuje się nieusatysfakcjonowana. Pewnego dnia do Belgradu przybywa grupa Syryjczyków, którzy przez Serbię chcą się dostać na Zachód Europy, Ababuo bez słowa pożegnania wyrusza w dalszą podróż z jednym z uchodźców. Strahynia rusza za nią.

„Ad Far as I Can Walk” poza nagrodami jury zdobył również nagrodę Jury Ekumenicznego oraz Europa Cinemas Label.

„Ad Far as I Can Walk”, trailer

Reklama
Reklama

Specjalna nagroda jury i 15 000 dolarów powędrowała do reżyserki Eriki Hnikovej za dokument o rodzicach, wyjątkowo poświęcony rozwojowi ich syna, „Każda minuta”, koprodukcja czesko-słowacka.

Dietrich Bruggemann zdobyła nagrodę za reżyserię niemieckiego filmu „Nö” o dzisiejszym pokoleniu trzydziestolatków, a nagrodę aktorską otrzymała Éléonore Loiselle za rolę w kanadyjskim dramacie „Wars” Nicolasa Roya.

Nagroda publiczności Pravo trafiła do ambitnego czesko-słowackiego filmu biograficznego „Zatopek” w reżyserii Davida Ondricka o legendarnym biegaczu z czasów komunizmu, który zdobył złoto olimpijskie, ale znalazł się w pułapce polityki zimnej wojny lat pięćdziesiątych.

Uczestnicy festiwalu zgotowali gorące przyjęcie laureatom specjalnych Kryształowych Globów Ethanowi Hawke’owi i Janowi Sverakowi. Z protestami spotkało się wyróżnienie dla Johnny’ego Deppa, który przez byłą żonę jest oskarżany o agresję i pobicie. Jednocześnie z bardzo dobrym przyjęciem spotkał się jego film „Minimata” - historia zatrucia wody w japońskim mieście Minimata przez miejscową korporację w 1971 roku. Sprawę pomógł wyciągnąć na światło dzienne amerykański fotograf Eugene Smith.

Podczas pierwszej po ubiegłorocznej przerwie edycji festiwalu organizatorzy pokazali 144 filmy. W programie znalazło się kilka tytułów polskich. W konkursie „Na Wschód od Zachodu” można było obejrzeć „Bliskich” Grzegorza Jaroszuka, w sekcji „Horizons” - „Sweat” von Horna oraz polskie koprodukcje: „Aidę” Jasmili Zbanić, „Lamb” Valdimara Johannssona, „Niepamięć” Christosa Nikou i „Even Mice Belong to Heaven” Denisy Grimowej i Jana Bubenicka. Do Generation NEXT trafił trzydziestominutowy film Magdaleny Gajewskiej „Szczeliny”.

Znacznie mniej niż zazwyczaj przyjechało gości z zagranicy, ale uczestnicy cieszyli się z powrotu do Karlowych Warów. Festiwalowe filmy nie były dostępne on-line.

Film
Oscary 2026: Dwóch murowanych faworytów i film, który może ich pogodzić
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Film
Najważniejsze Orły dla „Domu dobrego” Wojciecha Smarzowskiego
Film
Nie żyje Magdalena Majtyka. Aktorka miała 41 lat
Film
Thierry Klifa: Bogaci Francuzi nie chwalą się majątkiem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama