Reklama

Światowi ekonomiści weryfikują prognozy wzrostu na 2009 rok

Produkcja przemysłowa w Unii Europejskiej maleje. Coraz gorsze są nastroje inwestorów i analityków

Publikacja: 15.10.2008 06:35

Ekonomiści i eksperci biją na alarm, że największe europejskie gospodarki stoją na skraju recesji. – Kryzys finansowy w szczególny sposób uderzył w niemiecką gospodarkę, która opiera się na eksporcie i odczuwa skutki spadku popytu oraz inwestycji za granicą – ogłosił wczoraj prof. Udo Ludwig z Instytutu Badań Gospodarczych w Halle.

Jednocześnie najpoważniejsze instytuty skorygowały prognozy wzrostu dla Niemiec na 2009 rok z 1,4 proc. PKB do 0,2 proc. Na razie, bo analitycy się spodziewają, że kryzys może mocniej uderzyć w produkcyjne gałęzie gospodarki tego kraju, a wtedy wskaźnik PKB spadnie jeszcze bardziej. Już teraz pojawiają się głosy, że przyszły rok przyniesie spadek wzrostu o 0,8 proc. PKB. To wszystko nie pozostaje bez wpływu na nastroje – tzw. indeks ZEW, ustalany na podstawie wypowiedzi analityków i inwestorów, spadł w październiku o 21,9 punktu – z minus 41,1 punktu do minus 63 punktów.

W sąsiedniej Francji jest jeszcze gorzej – tam wskaźnik zaufania spadł w ubiegłym miesiącu do 87 pkt z 94 w sierpniu. Zdaniem ekspertów Banku Francji jest to wynik spadku aktywności w przemyśle i spodziewanego dalszego pogorszenia sytuacji. Drugi kwartał z rzędu spada też PKB Francji – według wstępnych danych o 0,1 proc. W drugim kwartale spadek sięgnął 0,3 proc.

Także kraje nadbałtyckie, które dotąd notowały bardzo silne zwyżki, nie mają złudzeń – kryzys odbije się na kondycji ich gospodarek i to bardzo dotkliwie. Martins Bondars, prezes łotewskiego banku Latvijas Krajbanka, powiedział wczoraj, że jego zdaniem tempo wzrostu PKB w przyszłym roku będzie ujemne, podczas gdy w tym roku znajdzie się w okolicach zera.

[wyimek]0,5 proc. PKB według prognoz wyniesie przyszłoroczny wzrost gospodarczy w Europie[/wyimek]

Reklama
Reklama

Oficjalnie prognozy obniżyło też litewskie Ministerstwo Finansów – na 2009 rok przewiduje wzrost o 1,5 proc. PKB, a jeszcze w kwietniu szacowało, że gospodarka będzie się rozwijać w tempie 4,5 proc. PKB.

Nic dziwnego, skoro twarde dane, które wczoraj podał Eurostat, świadczą o tym, że produkcja przemysłowa spada. W ujęciu rocznym w sierpniu odnotowano obniżkę o 0,7 proc. w strefie euro, w całej Unii Europejskiej wynik jest jeszcze gorszy – spadek o 1,1 proc. O ile w strefie euro odnotowano niewielką poprawę – w lipcu zmniejszyła się ona o 1,2 proc., o tyle w całej Unii sytuacja uległa lekkiemu pogorszeniu – miesiąc wcześniej spadek wyniósł 0,8 proc.

W takiej sytuacji słowa Kennetha Rogoffa, profesora Harvard University, że możemy wziąć większość oficjalnych prognoz PKB na przyszły rok i obciąć je o 2 pkt proc., nabierają realnego znaczenia. – Idziemy w stronę globalnej recesji – komentuje Simon Johnson, były główny ekonomista MFW.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama