W kolejnych godzinach złoty zaczął zyskiwać wobec dolara i franka, a tracił wobec euro. Za pierwszą z walut płacono przejściowo 3,009 zł. Wydaje się zatem, że nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w kolejnych dniach kurs dolara spadł poniżej 3 zł. Po południu płacono za niego 3,018 zł. Podobnie zachowywał się w czwartek frank. Pod koniec dnia kosztował 2,9760 zł. Frank tracił wobec wszystkich walut w wyniku, jak podejrzewają analitycy, interwencji Banku Szwajcarii. Euro na koniec dnia kosztowało 3,95 zł. Kolejny dzień z rzędu spadało oprocentowanie obligacji. Rentowność dziesięciolatek zmniejszyła się do 5,44 proc., pięciolatek do 5,08 proc., a dwulatek do 4,61 proc.