Reklama
Rozwiń
Reklama

Rocznica w zielonym kolorze

GPW – spółka, o której się mówi w Warszawie

Publikacja: 16.04.2011 02:35

Rocznica w zielonym kolorze

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Najlepszym prezentem dla inwestorów w 20. rocznicę powstania warszawskiej giełdy jest powrót kursu akcji GPW do poziomów znanych z debiutu.

Za akcje Giełdy Papierów Wartościowych inwestorzy płacili na zamknięciu sesji w piątek 52,20 zł – najwięcej od listopada. Od połowy marca, kiedy notowania GPW spadły do 44,5 zł za walor, akcje zdrożały już o 17 proc. Przypomnijmy, że rekord notowań padł podczas pierwszej sesji z udziałem spółki. 9 listopada na koniec dnia akcje GPW warte były 54 zł. Inwestorzy indywidualni płacili w ofercie publicznej 43 zł za walor, instytucje – 46 zł.

Notowaniom GPW pomagają coraz lepsze oceny analityków. UniCredit CAIB podniósł właśnie wycenę spółki do 56 zł z 51 zł. Kilka dni temu swoje szacunki podwyższył Goldman Sachs (z 58 do 62 zł), zmieniając także rekomendację do „kupuj" z „neutralnej". Analitycy banku inwestycyjnego zauważyli, że warszawski rynek jest jednym z szybciej rozwijających się w regionie. Ich zdaniem obroty akcjami na GPW mogą rosnąć do 2014 r. średnio o kilkanaście proc. rocznie.

– Główną przyczyną zmiany rekomendacji na wyższą są wysokie obroty sesyjne obserwowane w I kwartale w każdym segmencie biznesu – na rynku kasowym, derywatach i rynku obligacji. Dodatkowo oczekujemy dobrego wyniku za pierwszy kwartał (prognoza mówi o 33 mln zł zysku netto), dzięki niższym kosztom i prowizjom z obsługi wezwania na BZ WBK– mówi Paweł Kozub, analityk UniCredit CAIB. GPW mogła zarobić na operacji przeprowadzanej przez hiszpański Santander ponad 7 mln zł.

Jakby tego było mało, od stycznia do końca marca na warszawskim rynku właściciela zmieniły akcje warte 63,9 mld zł – to wynik o 29 proc. wyższy, niż skala obrotów sesyjnych w 2010 r. Analitycy zwracają także uwagę na znaczący przyrost wolumenów, jeżeli chodzi o produkty pochodne. To właśnie procentowa prowizja i od obrotu stanowi gros przychodów spółki.

Reklama
Reklama

Aż do połowy marca kurs akcji GPW spadał. Inwestorzy obawiali się m.in. negatywnego wpływu cięć składek do OFE na rynek. Sytuacja zmieniła się po deklaracji prezesa Ludwika Sobolewskiego, że cały zysk za 2010 r. może być przeznaczony na dywidendę. – Obserwowany ostatnio wzrost kursu to wyraz wiary inwestorów w dalszy rozwój rynku, poparty danymi o obrotach. Nie oznacza to jednak, że należy popadać w hurraoptymizm. Obroty mogą rosnąć w tempie 15 – 17 proc. rocznie, ale biorąc pod uwagę wyższe koszty zarządu i wydatki na nowy system transakcyjny, nie zmieniamy zalecenia „trzymaj" – mówi Paweł Kozub.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama