Skutki konfliktu z Iranem zaczynają coraz wyraźniej uderzać w globalny rynek odzieżowy, choć konsumenci jeszcze ich w pełni nie odczuwają. Jak informuje portal South China Morning Post, producenci z Azji Południowej, odpowiadający za ogromną część światowej produkcji ubrań, mierzą się z rosnącymi kosztami energii i transportu oraz ograniczonym dostępem do kluczowych surowców. Wszystko to może przełożyć się na wzrost cen w sklepach już w najbliższych miesiącach, szczególnie gdy wyczerpią się zapasy zamówione wcześniej po niższych stawkach.

Energia i transport napędzają wzrost kosztów

Jedną z głównych przyczyn wzrostu cen jest ograniczenie dostaw gazu ziemnego spowodowane blokadą Cieśniny Ormuz. To bezpośrednio wpływa na koszty produkcji w fabrykach w Azji Południowej, gdzie powstaje znaczna część odzieży sprzedawanej na świecie. Jednocześnie ataki na infrastrukturę lotniczą w rejonie Zatoki Perskiej znacząco podniosły ceny transportu lotniczego. W efekcie producenci muszą mierzyć się z rosnącymi rachunkami i trudniejszą logistyką, co stopniowo będzie przenoszone na klientów.

Czytaj więcej

Trzy statki przepłynęły przez Cieśninę Ormuz. To pierwsze takie jednostki od wybuchu wojny

Dodatkowym problemem jest ograniczony dostęp do surowców wykorzystywanych do produkcji włókien syntetycznych, takich jak poliester, akryl czy nylon. Przed konfliktem ich głównym źródłem były zakłady petrochemiczne w regionie Zatoki, jednak obecnie łańcuch dostaw został poważnie zakłócony.

Podwyżki cen odzieży są nieuniknione

Choć obecnie część producentów bierze na siebie rosnące koszty, ta sytuacja nie potrwa długo. Jeśli konflikt się utrzyma, ceny odzieży mogą wzrosnąć nawet o 10–15 proc. do końca lata. Jak informuje South China Morning Post, podwyżki mogą różnić się w zależności od segmentu rynku. Marki budżetowe i ze średniej półki najczęściej podnoszą ceny dopiero po wyczerpaniu zapasów, natomiast marki premium starają się częściowo przejąć na siebie koszty, by nie zniechęcić klientów.

Długotrwałe zakłócenia mogą mieć także poważniejsze konsekwencje dla globalnej gospodarki. Dla krajów takich jak Bangladesz czy Pakistan przemysł odzieżowy jest kluczowym źródłem dochodu i zatrudnienia. Jednocześnie zachodnie marki coraz częściej przenoszą część produkcji bliżej rynków zbytu, co może w przyszłości zmienić układ globalnych łańcuchów dostaw.

Czytaj więcej

AP: Kraje Zatoki Perskiej chcą, by Donald Trump nadal walczył z Iranem