Największa kanadyjska firma ubezpieczeniowa przeprowadziła ankietę na azjatyckich inwestorach urodzonych między rokiem 1984 a 2004. Wyniki badania wykazały, że już w młodych latach są oni obciążeni dużym ryzykiem finansowym, przez które niepewnie patrzą w przyszłość. Wielu z nich obawia się, że długi, w tym kredyt hipoteczny, zaczerpnięte dziś mogą ciągnąć się za nimi aż do emerytury. Niemal 30 proc. badanych spodziewa się, że w którymś momencie swojego życia zbankrutuje.
- Azjaci byli kiedyś uważani za ostrożnych konsumentów z najniższymi długami. Dziś już to nieprawda – powiedział w rozmowie z CNBC prezes Manulife Asia, Roy Gori. – W niektórych przypadkach, poziom zadłużenia, jaki obserwujemy w Azji, mierzony relacją długu gospodarstwa domowego do dochodu rozporządzalnego, jest równy bądź przekracza ten, jaki posiadają amerykańscy konsumenci – zaznaczył.
Problemy młodych ludzi mogą być również związane z ich przyszłymi obowiązkami rodzinnymi. Blisko 40 proc. respondentów uważa, że będzie musiało w przyszłości wspierać finansowo jednocześnie swoich rodziców i dzieci, co może ograniczyć ich zdolność do inwestowania i oszczędzania na ich własną emeryturę. Obawy te wynikają między innymi z prognoz dotyczących przyszłego wzrostu gospodarczego w Azji. Kiedy millenialsi wejdą w wiek dorosły, będzie on znacznie niższy od tego, jakiego doświadczyli ich rodzice. Jak wyjaśnia Roy Gori, dotyczy to przede wszystkim takich krajów, jak Chiny, Singapur, Tajwan i Tajlandia.
- Jest to miecz obosieczny, ponieważ millenialsi mają mniejszą szansę na to, że kiedy będą się starzeć, otrzymają wsparcie finansowe od swoich dzieci – podkreślił.