Reklama
Rozwiń
Reklama

Będą zmiany w emeryturach

Resort pracy chce oddać samym emerytom decyzję, co chcą zrobić z pieniędzmi z OFE

Publikacja: 08.01.2010 03:15

Po słabym dla funduszy 2008 roku w ubiegłym zarządzającym udało się już odrobić część strat.

Po słabym dla funduszy 2008 roku w ubiegłym zarządzającym udało się już odrobić część strat.

Foto: Rzeczpospolita

Ministerstwo zrezygnowało z pomysłu utworzenia zakładów emerytalnych na kształt obecnych funduszy emerytalnych, które miały zarządzać pieniędzmi z II filara tych osób, które już na emeryturę przeszły.

Każdy, kto uzbiera wystarczającą kwotę, będzie mógł zdecydować, czy przekazać pieniądze z OFE ZUS i mieć wyższą emeryturę, czy samodzielnie zdecydować o ich losie. Jak dowiedziała się „Rz”, takie propozycje resort pracy przedstawi dziś do konsultacji.

– Polacy powinni mieć prawo wyboru – mówi nam minister pracy Jolanta Fedak. A jej zastępca Marek Bucior dodaje: – Nie mówmy, że państwo wie lepiej, jak zabezpieczać się na starość. Jeśli ktoś zebrał wystarczająco pieniędzy na dwukrotność minimalnej emerytury miesięcznie, niech zdecyduje, co zrobić z resztą pieniędzy. Resort podkreśla jednak, że rozwiązanie będzie możliwe wtedy, gdy składki odprowadzane do OFE zostaną obniżone z 7,3 do 3 proc., co od jesieni proponuje wspólnie z ministrem finansów.

Co nas czeka? Scenariusz pierwszy. Uskładałeś w ZUS na tyle dużo pieniędzy, że twoja emerytura będzie wysokości przynajmniej dwóch minimalnych świadczeń. Teraz to ok. 1,3 tys. zł. W takiej sytuacji pieniądze z OFE można wypłacić i zdecydować o ich losie. Jeśli się je od razu wyda, będzie trzeba zapłacić 19-proc. podatek. – Gdy ktoś zdecyduje się wpłacić te pieniądze na indywidualne konto emerytalne i będzie wypłacać w ratach przez przynajmniej dziesięć lat, podatku nie zapłaci – mówi Marek Bucior. IKE prowadzą banki, firmy ubezpieczeniowe, TFI oraz biura i domy maklerskie. Oznacza to, że np. możemy inwestować w obligacje, akcje lub trzymać pieniądze na lokatach. Pieniądze z OFE możemy też wpłacić do ZUS. Ale te w IKE są dziedziczone, co jest ważne dla wielu osób.

Scenariusz drugi. Na dwie minimalne emerytury pieniędzy z ZUS nie wystarczy, ale po dołożeniu części z OFE już tak. Wtedy do dyspozycji mamy nadwyżkę.

Reklama
Reklama

Scenariusz trzeci – pieniędzy w ZUS jest za mało, nawet gdy dodamy do nich te z OFE. Wtedy pozostają w ZUS, który wypłaca nam dożywotnią emeryturę.

Skąd się dowiemy, do której grupy należymy? Osoby po 35. roku życia będą dostawać informacje, ile mają na koncie i jakiej wysokości mogą mieć emeryturę. Zostanie wyliczona w oparciu o zebrane oszczędności i przewidywaną długość życia. – ZUS zacznie wysyłać takie informacje już w najbliższych miesiącach. Każdy zobaczy, ile pieniędzy ma, i będzie mógł zaplanować np., jak długo powinien jeszcze pracować – mówi Marek Bucior.

Poza kwestią dziedziczenia nowe propozycje mają też rozwiązać kwestię tzw. bezpiecznych funduszy B, na które miały trafiać pieniądze osób zbliżających się do wieku emerytalnego i być dzięki temu mniej zależne od wahań na rynkach finansowych.

– Nowych funduszy B nie będzie. Każda kobieta, która osiągnie 55 lat, oraz mężczyzna w wieku co najmniej 60 lat będzie mógł część lub całość pieniędzy z OFE przelać do ZUS – mówi Bucior.

[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki

[mail=a.kurowska@rp.pl]a.kurowska@rp.pl[/mail][/i]

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama