Eksperci uważają, że ma to związek z wypowiedzią prezesa Gazpromu z końca marca. Aleksiej Miller zapowiedział wtedy, że cena gazu dla Ukrainy będzie zależeć od tego, ile paliwa Kijów zakontraktuje w Rosji.
Do 2009 roku Ukraina była największym klientem Gazpromu. W rekordowym 2007 r kupiła 59,2 mld m3 gazu, wyprzedzając Niemcy i Turcję. Podpisany po gazowej wojnie w styczniu 2009 roku 10-letni kontrakt zakładał roczny import na poziomie 52 mld m[sup]3[/sup]. Jednak w 2009 r Kijów kupił tylko 33,7 mld m[sup]3[/sup] czyli mniej niż w 2004 r.
Ukraina chce kupować gaz po cenie, którą płaci Białoruś (168 dol. w I kw). Sama płaciła po 305 dol. ale w II kw. cena ma wzrosnąć do 330 dol.