Już na początku notowań ceny akcji w Warszawie spadły. Chętnych do handlu po obu stronach rynku nie było jednak wielu i niekorzystna tendencja dość szybko została powstrzymana. Rynek znalazł poziom równowagi około 0,4 proc. niżej, niż wynosiło zamknięcie sesji poniedziałkowej. Inwestorzy wciąż nie garną się do handlu, ponieważ chcą poznać komplet danych dotyczących wyników za pierwszy kwartał.
Ostatnie spółki opublikują je jutro. Ponadto w tym tygodniu poznamy szereg danych makroekonomicznych. Między innymi spędzający sen z powiek większości analityków wskaźnik inflacji w Polsce, USA i strefie euro.
Już wczoraj po południu informacje makro zostały wykorzystane jako pretekst do zakupów. Amerykański Departament Handlu podał, że w kwietniu sprzedaż detaliczna (wyłączając sprzedaż samochodów) wzrosła o 0,5 proc., podczas gdy analitycy oczekiwali wzrostu na poziomie 0,2 proc. Po publikacji tych danych giełdy europejskie zniwelowały straty z dnia. Warszawski parkiet również na chwilę poddał się tej tendencji, jednak dość szybko rynek wrócił pod kreskę.
Ostatecznie na koniec dnia wskaźnik WIG20 spadł o 0,3 proc. Indeksy mniejszych firm mWIG40 i sWIG80 spadły odpowiednio o 0,6 i 0,8 proc. Obroty nieznacznie przekroczyły 1 mld zł.
Wśród największych firm uwaga inwestorów skupiła się na akcjach TVN i GTC. Obie spółki podały raporty za pierwszy kwartał. Pierwsza trochę rozczarowała inwestorów i w efekcie kurs spadł o 2,7 proc. Była to największa strata wśród wszystkich firm z WIG20. W pierwszym kwartale TVN zarobił na czysto 63,4 mln zł, podczas gdy rynkowy konsensus wynosił 70 mln zł.