Reklama

Wiedeń znów lepszy od Warszawy

Kapitalizacja europejskich parkietów spadła o 800 mld euro. W ciągu pierwszych dwóch miesięcy roku GPW traciła mocniej niż inne rynki kontynentu

Publikacja: 16.03.2009 03:48

Wiedeń znów lepszy od Warszawy

Foto: www.wienerborse.at

Na koniec lutego kapitalizacja spółek z warszawskiej giełdy okazała się o 7 mld euro mniejsza niż notowanych na rynku ateńskim, który ze względu na podobną wielkość jest często porównywany do GPW. Większa okazała się też giełda w Wiedniu. I choć różnica kapitalizacji jest w tym wypadku minimalna – ok. 100 ml euro – to jednak bardziej przykra, ponieważ to właśnie Wiener Boerse uchodzi za największego konkurenta polskiego parkietu w walce o prymat w regionie. Tymczasem jeszcze w grudniu zeszłego roku polskie spółki były warte o 11 mld euro więcej niż austriackie.

Wyjście giełdy wiedeńskiej na prowadzenie to skutek dwóch czynników. Po pierwsze, spółki notowane w Polsce taniały bardziej niż te w Austrii. Po drugie, duże osłabienie złotego zaszkodziło pozycji GPW w rankingach, w których pozycja ustalana jest według wskaźników liczonych w euro.

Czy spadek kapitalizacji oznacza, że cena prywatyzowanej GPW będzie niższa? – Mniejsza kapitalizacja przekłada się na niższe obroty, a tym samym na niższe przychody giełdy. Jednak dużo większy wpływ na potencjalną cenę sprzedaży warszawskiego parkietu jako spółki będzie miało zestawienie jego wyceny z innymi notowanymi giełdami, a te w ostatnim roku straciły średnio połowę swojej wartości – twierdzi Marek Juraś, szef działu analiz DM BZ WBK. 

Dlatego według analityków utratę przez GPW miana największego rynku w regionie należy traktować jako wyłącznie prestiżową i przejściową. – Jest to tak naprawdę kwestia trendu na polskiej walucie. A złoty w ostatnich dniach zyskał na wartości i jeżeli to się utrzyma, to można liczyć na powrót GPW na pozycję lidera – ocenia Roland Paszkiewicz, szef działu analiz CDM Pekao.

Wydaje się, że większym zagrożeniem dla tradycyjnych giełd, w tym dla GPW, jest rosnące znaczenie alternatywnych platform obrotu tzw. MTF. Te wirtualne rynki, na których handluje się akcjami spółek z różnych krajów, powstały dzięki wprowadzeniu w życie unijnej dyrektywy o rynkach finansowych MIFiD. Cztery działające obecnie podmioty (BATS Europe, Chi-X, Nasdaq OMX Europe i Turquoise) w lutym odpowiadały za co piątą transakcję w Europie, a ich udział w wartości obrotów osiągnął 14 proc.

Reklama
Reklama

Wiceprzewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego Artur K. Kluczny mówił „Rz”, że spotkał się z przedstawicielami kilku dużych alternatywnych platform i nie deklarowali oni szybkiego wejścia na nasz rynek. Jednak do rozpoczęcia przez nie działalności w Polsce wystarczy tylko notyfikacja w KNF.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama