Reklama

Złoty zbiera dobre opinie

Analitycy UBS prognozują, że polska waluta umocni się i w marcu 2011 r. euro będzie kosztować 3,5 zł

Publikacja: 06.12.2010 03:21

Resort finansów ocenia, że polska gospodarka jest odporna na szoki zewnętrzne. Jednak ostatnie probl

Resort finansów ocenia, że polska gospodarka jest odporna na szoki zewnętrzne. Jednak ostatnie problemy strefy euro przyniosły osłabienie złotego wobec głównych walut.

Foto: Rzeczpospolita

Po dość gwałtownym osłabieniu pod koniec listopada polska waluta odrobiła część strat. W piątek inwestorzy płacili za euro już tylko 3,98 zł, za dolara – 2,98 zł, a za franka szwajcarskiego – 3,05 zł.

O ile przecenę wywołała eskalacja kryzysu w strefie euro, o tyle końcówka tygodnia należała do wspólnej waluty, która zyskiwała dzięki słabym danym z rynku pracy USA. Polscy kredytobiorcy patrzą jednak z niepokojem na notowania szwajcarskiej waluty (popularnej przy pożyczkach na zakup nieruchomości). Słabość strefy euro powoduje większe zainteresowanie walutą spoza tego obszaru, dodatkowo spadło ryzyko kolejnej interwencji banku centralnego po danych o inflacji.

Złotemu pomagają dobre dane o PKB w III kwartale (4,2 proc. rok do roku – więcej, niż spodziewali się ekonomiści). Dobre fundamenty gospodarki i relatywna odporność na kryzysy grecki i irlandzki sprawiają, że kilka liczących się banków (Goldman Sachs, BNP Paribas, Raiffeisen) rekomenduje swoim klientom inwestowanie w polską walutę.

Przypuszczenia analityków potwierdzają analizy Ministerstwa Finansów. Z opublikowanego w ostatni piątek „Monitora konwergencji cyklicznej” wynika, że Polska może być odporna na szoki zewnętrzne. Wstrząsy wynikające z problemów strefy euro w niewielkim stopniu dotykają polskiej gospodarki (choć w ostatnich latach stopień korelacji się zwiększył). Synchronizacja cykli koniunkturalnych wynika głównie z problemów eksporterów ze zbyciem swoich produktów oraz innej reakcji konsumentów (w Polsce spadek dochodów przyczynia się do większych oszczędności gospodarstw domowych niż w bogatszych krajach Unii Europejskiej).

Analitycy ankietowani przez agencję Bloomberg prognozują, że na koniec marca euro będzie 3,81 zł (taka jest średnia prognoz), a na koniec przyszłego roku – 3,67 zł. Największymi optymistami są ekonomiści niemieckiego Landesbank Baden-Wuerttemberg (prognozują, że za euro płacić będziemy w marcu tylko 3,5 zł) oraz szwajcarskiego UBS (3,6 zł za euro). Do pesymistów zaliczyć można analityków Pekao (wskazują 4,15 zł za euro na koniec marca) oraz X-Trade Brokers (4,02 zł za euro).

Reklama
Reklama

W ubiegłym tygodniu MF zaprzeczyło, jakoby planowało interwencję na rynku w celu umocnienia złotego (a tym samym zmniejszenia statystyk długu zagranicznego). Niemniej jednak rosnąca zmienność kursu wskazuje, że nerwowość inwestorów przed końcówką roku jest coraz większa.

UBS
Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama