Sąd w mieście Trapani na Sycylii, zwrócił udziały Duńczykom w  Messina Minerva - farmie wiatrowej. Duńczycy kupili udziały w elektrowni wiatrowej w 2007 r. Greentech Energy System odkupił później  15-procentowy udział posiadany przez biznesmena Vito Nicastri po odkryciu, że został oskarżony o kontakty z mafią.

- Dochodzenie w sprawie powiązań z mafią nie było miłe -  powiedział dyrektor generalny Sigieri Diaz della Vittoria Pallavicini w rozmowie z agencją Bloomberg. - Teraz jesteśmy  na czarnej liście inwestorów.

Greentech zamierza ograniczyć swoją zależność od Włoch, gdzie produkuje ponad 168 megawatów dzięki energii wiatru. W marcu zrezygnowano z inwestycji na terenie kraju z powodu niepewnego rynku, lokalnej opozycji oraz zainteresowaniem firmy  Polską. Rząd Włoch, podobnie jak Hiszpanii i Wielkie Brytanii, podjął decyzję o ograniczeniu inwestycji w źródła czystej energii z powodu stagnacji w gospodarce

Firma planuje zainwestować co najmniej  100 mln euro (142 mln dolarów) w najbliższym roku oraz skredytować inwestycje w Polsce, Hiszpania i Niemczech na kwotę 400 mln euro. W maju Greentech połączył się  z GWM Renewable Energy i dzięki temu dysponuje odpowiednim kapitałem. Firma działa na terenie sześciu europejskich krajów.

W czerwcu wstrzymana została budowa Cagliari II (elektrownia wiatrowa - red.) na Sardynii. Powodem były niezgodności z planem rozwoju.

Przewodniczący Peter Hostgaard-Jensen zapewnił, że inwestycja wkrótce ruszy.

Elektrownia Minerva Messina pracuje normalnie, ponieważ firma nie została oskarżona o żadne przestępstwo.