Z pasją opowiada o coraz to nowych pomysłach, miłością do biblioteki zaraża innych. Jej największym marzeniem od lat była budowa nowej siedziby, przystosowana dla osób niepełnosprawnych (obecna mieści się na 278 mkw. w domku jednorodzinnym). – To dla nas jak zdobycie Mount Everest – mówiła „Rz" dwa lata temu. – Dziś wchodzę na szczyt – śmieje się Kmiecik-Woronowicz.
Nowa siedziba ma powstać na 3-hektarowej działce, naprzeciw nowego centrum handlowego. Miejsce idealne, bo tu właśnie tworzy się centrum miasta. Projekt jest wspaniały: cegła, szkło, zieleń i drewno. Projekt obejmuje także drugą część: urząd miasta, ale na razie nie ma na niego pieniędzy.
Biblioteka posiada nie tylko książki – pełni rolę centrum kultury. Słynie z imprez dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnej, w tym spotkań integracyjnych, a także Akademii Pięknego Czasu dla osób w wieku 45+. Organizuje wycieczki, nordic walking, warsztaty kaligrafii, klub plastyczny, a nawet dzień listonosza i ferie dla dzieci.
Czechowicka biblioteka ma wysoki wskaźnik czytelnictwa – co trzeci mieszkaniec wypożycza książki, z czego najmłodszy zapisany czytelnik ma... kilka miesięcy, a najstarszy – ponad 90 lat.
Czechowicka biblioteka ma dziesięć filii (pięć miejskich i pięć wiejskich) oraz agendy. W każdej dużo się dzieje, wykorzystują każde wolne miejsce do zagospodarowania. Biblioteka z filiami prowadzi także tanie usługi ksero, laminowania książek, skanowania obrazów. Wielką popularnością cieszy się dział audiowizualny, gdzie można wypożyczać filmy czy płyty CD.