Czytaj więcej

"Rzeczpospolita" o katastrofie ekologicznej na Odrze: Najnowsze informacje i komentarze

Z Odry wyławianych jest coraz więcej śniętych i martwych ryb. Sprawa została skierowana do prokuratury, a do mieszkańców i turystów zwrócono się z apelem, by nie wchodzili do rzeki.

Pierwsze sygnały o martwych rybach w rzece Odra dotarły do pracowników Wód Polskich 26 i 27 lipca. Niecodzienną sytuację zaobserwowano w rejonie śluzy w Oławie. Jak podał Główny Inspektorat Ochrony Środowiska, winne zanieczyszczeniom są chemikalia.

Według informacji niemieckiego portalu RBB24, pracownicy laboratorium państwowego stwierdzili wysoki poziom rtęci w próbkach pobranej z Odry wody. Wciąż nie jest jednak jasne, czy było to przyczyną masowej śmierci ryb.

Czytaj więcej

W niemieckich próbkach wody z Odry znaleziono rtęć

Dr Paweł Grzesiowski zwrócił uwagę „niemieckie władze lokalne ogłosiły prewencyjny zakaz kąpieli w Odrze i w jej dopływach do czasu wyjaśnienia przyczyn katastrofy”. „Ludzie nie powinni czerpać wody z rzeki i jej dopływów, łowić ryb, jeść tych ryb, jak również nie pozwalać zwierzętom z niej pić!” - zaapelował na Twitterze.

Lekarz opublikował też wyniki z niemieckiego punktu pomiaru jakości wody we Frankfurcie nad Odrą. Na wykresach można zobaczyć, że od 7-8 sierpnia następuje duży skok takich wskaźników, jak poziom tlenu, odczyn PH, mętność czy absorpcja UV. Z kolei wskaźnik konduktancji nie mieści się w skali a stężenie azotu gwałtowanie spadło.

„Niezależnie od skażenia chemicznego, przy takich parametrach fizyko-chemicznych, gnijącej faunie i wysokiej temperaturze powietrza, woda w Odrze staje się bombą biologiczną, która zagraża ludziom i zwierzętom” - ostrzegł immunolog i pediatra. „Zakażenia przenoszone tą drogą mogą stanowić poważne zagrożenie” - dodał dr Paweł Grzesiowski.