Tekst ukazał się w "Rzeczpospolitej" 15 kwietnia 2021 roku

Korespondencja z Brukseli

Od trzech tygodni w areszcie siedzą czołowi działacze nieuznawanego przez reżim Łukaszenki Związku Polaków na Białorusi. Andżelika Borys, Andrzej Poczobut, Irena Biernacka i Maria Ciszkowska zostali fałszywie oskarżeni o „podżeganie do nienawiści" i „rehabilitację nazizmu", za co grozi im 12 lat łagru.

Z ustaleń Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych (unijna dyplomacja), do których dotarła „Rzeczpospolita", wynika, że media białoruskie systematycznie oczerniają mniejszość polską na Białorusi, a także nasz kraj, przypisując Polsce tendencje imperialistyczne i chęć zmiany granic. Zmasowana akcja zaczęła się na kilka dni przed aresztowaniem.

Fałszywy jest już sam punkt wyjścia propagandy, będący zresztą podstawą oskarżeń wobec czwórki działaczy: na uroczystości zorganizowanej przez ZPB rzekomo miano gloryfikować Rajmunda Rajsa „Burego", dowódcę partyzanckiego z czasów II wojny światowej, który pacyfikował białoruskie wsie na Podlasiu. I choć ani prokuratura, ani media nie przedstawiły żadnego dowodu na rzekomy hołd dla „Burego", to propaganda powtarza tę wersję.

Białoruś 1 mówiła o „imprezach masowych mających na celu [szerzenie] nazistowskiej propagandy", a CTV nazwała to wydarzenie „cynicznym pokazem kostiumów ku pamięci Romualda Rajsa, mordercy Białorusinów". Białoruś 1 stwierdziła również, że białoruscy nieletni byli obecni w mundurach harcerskich, podobnych do „mundurów, które nosił »Bury«". Jeden z reportaży stacji ONT TV zawierał komentarz trzech polskich aktywistów krytykujących polską politykę wobec Białorusi: Tomasza Jankowskiego, Janusza Niedźwieckiego i Justyny Klimasary.

W jednym z odcinków ONT znany białoruski propagandysta Giennadij Dawidko, szef stowarzyszenia Białaja Rus, komentował: „Działają jak wrogowie, wykorzystują historię, próbują robić bomby z naszych dzieci, aby je wysadzić na naszym terytorium".

12 marca 2021 r. kanał telewizji CTV pokazał wideo z wydarzenia kulturalnego mniejszości polskiej i zwrócił uwagę na historyczną mapę Polski, na której obecne tereny Białorusi, Litwy i Ukrainy, wchodzące w skład międzywojennej Polski, są wyraźnie ubarwione.

Być może najbardziej cyniczną relację z represji wobec polskich działaczy mniejszościowych przedstawił kontrolowany przez białoruskie służby bezpieczeństwa na komunikatorze Telegram kanał Żołtyje Sliwy. Opublikowano tam kilka postów o Andżelice Borys, m.in. o tym, że ona i jej koledzy „gloryfikują nazizm od 2018 r. z udziałem nieletnich". Kolejny post na tym kanale pomaga lepiej zrozumieć zasięg antypolskiej propagandy. Jest tam napisane: „Lista polskich grzechów jest bardzo długa: próba zamachu stanu na Białorusi, wsparcie dla terrorystów i ekstremistów, schronienie dla spiskowców.

Jednocześnie reżim Morawieckiego – Dudy–Kaczyńskiego prowadzi politykę narastającej agresji. W kontrolowanych przez ambasadę szkołach chwalony jest »Bury«, promowana jest mapa z obwodami brzeskim, grodzieńskim i mińskim jako części Polski. Podczas próby zamachu stanu w sierpniu ub. r. machali flagami państwowymi, a analitycy [polscy] opublikowali plany operacji wojskowej przeciwko Białorusi z dostępem do Dniepru. Jak długo można tolerować bezczelną hienę europejską?"

Propagandzie białoruskiej wtóruje rosyjska. Sputnik pisze, że Polska realizuje własny plan „Drang nach Osten", aby rozszerzyć swoją władzę nad Białorusią i Ukrainą. Wskazuje, że Polska celowo zorganizowała takie prowokacje, jak obchody „Dnia Żołnierzy Wyklętych" i „Kaziuki" w Grodnie, aby zdestabilizować sytuację na Białorusi. Według Sputnika od czasu pomarańczowej rewolucji na Ukrainie wszyscy polscy przywódcy mają obsesję na punkcie „megalomańskiego pomysłu wyzwolenia Wschodu".

Akcja #UwolnićPoczobuta

25 września minie pół roku od dnia, gdy reżim Aleksandra Łukaszenki uwięził Andrzeja Poczobuta, dziennikarza "Gazety Wyborczej" i działacza Związku Polaków na Białorusi. Z tego powodu Fundacja Grand Press inicjuje akcję, w ramach której w weekend 25-26 września w największych mediach w Polsce pojawią się materiały o więzionym dziennikarzu. W akcji uczestniczy m.in. "Rzeczpospolita".