– Amerykańska piechota morska oficjalnie poinformowała nasze siły w czerwcu, że jej zdolność do rozmieszczenia wojsk podczas tegorocznych ćwiczeń Ssangyong będzie ograniczona ze względu na sytuację na Bliskim Wschodzie – przekazał rzecznik południowokoreańskiej piechoty morskiej Han Sung Dzon.

Reklama
Reklama

Korea Południowa uspokaja po odwołaniu ćwiczeń: Utrzymujemy zdolności operacyjne dzięki innym szkoleniom

Ssangyong to organizowane co dwa lata na szczeblu dywizji wspólne ćwiczenia desantowe sił morskich USA i Korei Południowej. Zostały wznowione w 2024 roku po wcześniejszym ich zawieszeniu w 2018 roku.

Czytaj więcej

Trump chce spotkania z Kimem. Korea Północna stawia warunki

Dowództwo w Seulu zapewniło, że władze obu państw prowadzą ścisłe konsultacje dotyczące wznowienia manewrów w przyszłości. Podkreślono również, że siły zbrojne obu państw utrzymują zdolności operacyjne dzięki innym regularnym szkoleniom, w tym programowi KMEP z udziałem amerykańskiej 3. Dywizji Piechoty Morskiej, a także międzynarodowym manewrom RIMPAC, Cobra Gold i Super Garuda Shield.

Donald Trump skrócił ćwiczenia z południowokoreańską armią, a Kim Dzong Un wystrzelił rakiety

W ubiegłym tygodniu Trump niespodziewanie nakazał ograniczenie i skrócenie z 11 do pięciu dni innych corocznych ćwiczeń, Ulchi Freedom Shield (UFS). Decyzję uzasadnił kosztami ćwiczeń, bardzo dobrymi stosunkami z przywódcą Korei Płn. Kim Dzong Unem oraz brakiem zgody Korei Płd. na wsparcie USA w trwającej od 28 lutego wojnie przeciwko Iranowi.

Na platformie Truth Social Trump napisał, że manewry UFS wysłały „całkowicie niewłaściwy i wrogi sygnał” Korei Płn., która za jego kadencji „nie stwarza zagrożenia i zachowuje pełną szacunku postawę”.

Mimo ograniczenia ćwiczeń UFS przez Trumpa północnokoreańska armia wystrzeliła w zeszłym tygodniu 10 rakiet balistycznych krótkiego zasięgu i wydała oświadczenie potępiające działania sojuszników.