W rozmowie z AP papież stwierdził, że zestawianie jego przesłania z działaniami prezydenta USA „świadczy o niezrozumieniu przekazu Ewangelii”. – Jest mi przykro to słyszeć, ale nadal będę kontynuował to, co uważam za misję Kościoła katolickiego – powiedział na pokładzie samolotu, którym udaje się na 10-dniową pielgrzymkę do Afryki (rozpocznie ją w Algierii).
Czytaj więcej
Ostatnie wpisy Donalda Trumpa w serwisie Truth Social wywołały poruszenie w Polsce – prezydent USA w ostrych słowach zaatakował bowiem papieża Leon...
Papież Leon XIV: Zbyt wielu niewinnych jest zabijanych
– Nie chcę wchodzić z nim w debatę - mówił też cytowany przez Reutera papież. – Nie wydaje mi się, żeby przesłanie Ewangelii było po to, by je nadużywać tak, jak robią to niektórzy – dodał. Leon XIV mówił też, że przesłanie chrześcijańskie bywa nadużywane.
– Będę nadal wypowiadał się głośno przeciw wojnie, szukał sposobów na promowanie pokoju, dialogu i wielostronnych relacji między państwami, by poszukiwać rozwiązań problemów – zapowiedział Leon XIV. – Zbyt wielu ludzi na świecie cierpi – kontynuował. – Zbyt wielu niewinnych jest zabijanych. Uważam, że ktoś musi wstać i powiedzieć, że można inaczej – dodał.
– Przesłanie Kościoła, moje przesłanie, przesłanie Ewangelii brzmi: błogosławieni niosący pokój. Nie postrzegam swojej roli jako politycznej, jako polityka – mówił też papież, nawiązując wprost do krytyki pod swoim adresem sformułowanej przez Trumpa.
Donald Trump krytykuje papieża. Zarzuca mu uprawianie polityki i schlebianie lewicy
Prezydent USA w opublikowanym kilka godzin wcześniej wpisie w serwisie Truth Social i w rozmowie z dziennikarzami stwierdził, że „nie chce papieża, który sądzi, że jest w porządku, aby Iran miał broń atomową”. „Nie chcę papieża, który sądzi, że to straszne, że Ameryka zaatakowała Wenezuelę, państwo, które wysyłało ogromne ilości narkotyków do USA i, co nawet gorsze, opróżniało swoje więzienia, w tym z morderców, handlarzy narkotyków i zabójców i wysyłało ich do naszego kraju” – dodał.
„Papież jest słaby w walce z przestępczością i fatalny w polityce zagranicznej” – napisał też Trump, radząc papieżowi, by ten zaprzestał schlebiania radykalnej lewicy i skupiania się na byciu wspaniałym papieżem, a nie politykiem.
Leon XIV mówił, że „Jezus nie słucha modlitw tych, którzy prowadzą wojnę”
Pochodzący z Chicago Leon XIV jest pierwszym w historii Amerykaninem, który został wybrany na papieża. Trump w swoim wpisie na Truth Social sugerował, że Leon XIV swój wybór zawdzięcza tylko posiadaniu obywatelstwa USA i temu, że uczestnicy konklawe chcieli, wybierając rodaka Trumpa na papieża, ułatwić sobie relacje z amerykańskim prezydentem.
Leon XIV skrytykował niedawno groźby Trumpa pod adresem Iranu dotyczące „zniszczenia całej cywilizacji”, jeśli Iran nie spełni stawianych mu warunków (chodziło o natychmiastowe odblokowanie Cieśniny Ormuz). Papież uznał, że słowa te były „nieakceptowalne”. Wzywał też do „głębokiej refleksji” na temat tego, jak w USA, pod rządami Trumpa, traktowani są imigranci.
W Niedzielę Palmową papież mówił m.in. że „Jezus nie słucha modlitw tych, którzy prowadzą wojnę, i odrzuca ich, mówiąc: »Choćbyście nawet mnożyli modlitwy, ja nie wysłucham. Ręce wasze pełne są krwi«” (ostatnie zdanie to cytat z biblijnej Księgi Izajasza). Słowa te powszechnie odebrano jako zawoalowaną krytykę sekretarza obrony USA Pete'a Hegsetha – Hegseth modlił się m.in. o „przytłaczającą przemoc działań wobec tych, którzy nie zasługują na litość”, a w swoich wypowiedziach na temat wojny z Iranem używał wątków religijnych.