Donald Trump w ostatnim czasie kilkukrotnie wyraził zainteresowanie przejęciem przez USA kontroli nad Grenlandią, która obecnie wchodzi w skład Danii, w ramach której cieszy się autonomią. Trump na konferencji prasowej w Mar-a-Lago nie wykluczył nawet użycia siły albo presji ekonomicznej, by skłonić Danię do przekazania USA Grenlandii. Kopenhaga, a także władze autonomiczne Grenlandii, zdecydowanie wykluczają taką możliwość.

Mike Waltz o znaczeniu Grenlandii dla USA: Rosja chce zostać królem Arktyki

Waltz pytany o wypowiedzi Trumpa na temat Grenlandii w Fox New stwierdził, że wyspa jest „ważna dla bezpieczeństwa narodowego USA”.

- Mamy Rosję, która stara się zostać królem w Arktyce, mając ponad 60 lodołamaczy, niektóre z napędem atomowym. My mamy dwa i jeden właśnie się zapalił - mówił Waltz.

Grenlandia (MAPA)

Grenlandia (MAPA)

Foto: PAP

Przyszły doradca ds. bezpieczeństwa narodowego mówił następnie, że chodzi o „kluczowe minerały, o zasoby naturalne”. - Chodzi o to, że – w miarę cofania się polarnych czap lodowych – Chińczycy również wysyłają tam lodołamacze i też zaczynają się tam przepychać. Chodzi o ropę i gaz. To nasze bezpieczeństwo narodowe – podkreślił.

Czytaj więcej

Grenlandia może uzyskać niepodległość? Duński MSZ wypowiedział się jasno

Władze Grenlandii gotowe do współpracy z administracją Donalda Trumpa, ale podkreślają, że wyspa nie jest na sprzedaż

Trump starał się już o zakup Grenlandii od Danii w czasie swojej pierwszej kadencji na stanowisku prezydenta USA. Propozycję w tej sprawie przedstawił w 2019 roku, a gdy Dania ją odrzuciła, Trump odwołał zaplanowaną wcześniej wizytę w Kopenhadze.

Na Grenlandii znajduje się baza wojsk amerykańskich. Wyspa leży na najkrótszej trasie z Europy do USA, stąd jest istotna dla Stanów Zjednoczonych z perspektywy obrony przeciwrakietowej.

Premier Grenlandii, Mutte Egede podkreślił, że wyspa nie jest na sprzedaż. Autonomiczne władze Grenlandii w środę oświadczyły, iż są świadome zmieniającej się sytuacji w zakresie bezpieczeństw w Arktyce i są gotowe współpracować z przyszłą administracją USA i innymi sojusznikami z NATO, by zapewnić bezpieczeństwo i stabilność w regionie.