Teoria umysłu (ang. theory of mind, ToM) to termin z zakresu psychologii odnoszący się do umiejętności związanych z rozumieniem tego, jak poznajemy świat, i jak robią to inni. Obejmuje zdolności przypisywania stanów mentalnych sobie i innym osobom – takich jak przekonania, intencje, emocje czy wiedza – oraz rozumienie, że wpływają one na zachowanie. Jest to umiejętność dostrzegania, że inni ludzie mogą myśleć, wiedzieć lub wierzyć w coś innego niż my sami.

W praktyce oznacza to na przykład zdolność zrozumienia, że kolega z klasy może inaczej interpretować tę samą sytuację: jeśli nauczyciel zwrócił komuś uwagę, jedno dziecko może uznać to za niesprawiedliwe, a inne pomyśleć, że nauczyciel po prostu chciał pomóc.

Kompetencje związane z teorią umysłu obejmują m.in. rozumienie emocji i intencji innych osób, przewidywanie ich zachowań na podstawie tego, co wiedzą lub w co wierzą, a także świadomość własnej niewiedzy. Ważnym elementem jest również zdolność dostrzegania, że inni mogą mieć tzw. fałszywe przekonania, tj. mogą wierzyć w coś, co nie jest prawdą. Poziom tych umiejętności rozwija się stopniowo w trakcie dzieciństwa i różni się między ludźmi. Można być w tym zakresie mniej lub bardziej biegłym – a więc mieć lepiej lub gorzej wykształconą teorię umysłu.

Badacze z Wydziału Pedagogicznego Uniwersytetu Warszawskiego, działający pod kierunkiem dr hab. Joanny Smogorzewskiej, prof. ucz., od kilku lat analizują związki między teorią umysłu a tzw. edukacją włączającą – modelem kształcenia, w którym w jednej klasie uczą się wspólnie dzieci pełnosprawne oraz uczniowie z niepełnosprawnościami.

Ponieważ kompetencje związane z ToM odgrywają ważną rolę w funkcjonowaniu społecznym i poznawczym człowieka, naukowcy sprawdzają, w jaki sposób środowisko klasy włączającej wpływa na ich rozwój. Wyniki takich badań mogą pomóc lepiej zrozumieć mechanizmy rozwoju społeczno-poznawczego dzieci oraz wskazywać, jakie formy organizacji nauczania lepiej służą uczniom, i z jakiego powodu.

W różnorodności siła

We wcześniejszych badaniach zespół prof. Smogorzewskiej wykazał, że edukacja w klasach włączających wiąże się z szybszym rozwojem teorii umysłu zarówno u dzieci pełnosprawnych, jak i tych z niepełnosprawnościami, nie było jednak jasne, jakie mechanizmy stoją za tym zjawiskiem.

Dlatego w kolejnych badaniach naukowcy postanowili ponownie przyjrzeć się temu zagadnieniu i spróbować określić czynniki, które mogą za nie odpowiadać. Ich identyfikacja jest istotna, ponieważ pozwala zrozumieć, co konkretnie sprzyja doskonaleniu umiejętności kluczowych dla ToM.

W najnowszym projekcie badawczym naukowcy skupili się przede wszystkim na uczniach bez orzeczeń o niepełnosprawności, sprawdzając, jak rozwija się u nich teoria umysłu w różnych środowiskach szkolnych.

Analizie poddano wyniki 614 typowo rozwijających się dzieci z klas 1–3. Część z nich – 285 uczniów w 24 oddziałach – uczyła się w klasach włączających, w których razem z nimi kształcą się dzieci z niepełnosprawnościami. Pozostałych 329 uczniów – z 21 oddziałów – uczęszczało do klas tradycyjnych.

Badanie zdolności istotnych dla teorii umysłu przeprowadzono trzykrotnie w ciągu dwóch lat, co pozwoliło na określenie stopnia postępów. Wykorzystywano przy tym różne metody badawcze: kwestionariusze i skale, analizę przebiegu lekcji, a także zadania oparte na historyjkach ilustracyjnych.

Wyniki ponownie wskazały na przewagę klas włączających – dzieci uczące się w takim środowisku wykazywały szybszy rozwój kompetencji związanych z teorią umysłu niż ich rówieśnicy z klas tradycyjnych.

Jakie są przyczyny tego stanu rzeczy? Po pierwsze, działa tu mechanizm wynikający z tzw. hipotezy różnorodności – diversity hypothesis. Fakt, że w jednej klasie uczą się zarówno dzieci pełnosprawne, jak i te z niepełnosprawnościami, powoduje, że uczniowie nieustannie konfrontują się z rówieśnikami myślącymi i rozwijającymi się inaczej, posiadającymi inne potrzeby i odmienny sposób patrzenia na świat. Częściej obserwują zachowania, które są dla nich niezrozumiałe czy trudne do przewidzenia. To wpływa na konieczność stworzenia sobie obrazu umysłu innego człowieka jako kogoś odrębnego od nas – zauważenie i zaakceptowanie, że jego myśl podąża czasem zupełnie innymi ścieżkami.

Nasze badania wpisują się w szerszy trend. My zajęliśmy się problematyką dzieci z niepełnosprawnościami w klasie, ale ostatnio ludzie w ogóle zaczęli się interesować zagadnieniem różnie pojmowanych „innych”, np. dzieci migranckich w szkole. Działa tu ta sama zasada: chodzi o różnorodność i o to, co dzięki niej możemy otrzymać – mówi prof. dr hab. Grzegorz Szumski, współautor badań.

Teoria umysłu jest pojęciem szczególnie ważnym w badaniach nad rozwojem społecznym dzieci, których sposób funkcjonowania poznawczego jest neuroatypowy – na przykład dzieci w spektrum autyzmu. Koncepcja ToM pomaga opisywać i lepiej rozumieć różnice, ponieważ dotyczy tego, w jaki sposób ludzie rozpoznają myśli, przekonania i emocje innych osób, pozwala więc określić, na czym polega inność poznawcza między konkretnymi osobami.

Nauczyciele umysłu

Istotną rolę w tym procesie odgrywa nauczyciel. We wspomnianym wcześniej badaniu, w klasach włączających znacznie częściej pojawiały się rozmowy dotyczące myślenia, reakcji na bodźce i motywacji – czyli zagadnień związanych z teorią umysłu.

Nauczyciele komentowali sytuacje pojawiające się podczas lekcji, zwracali uwagę na sposób wyrażania emocji, pytali uczniów o powody działania i zachęcali do zastanawiania się nad tym, dlaczego ktoś zachował się w określony sposób. Dzięki temu dzieci uczą się lepiej rozumieć zarówno własne reakcje, jak i zachowania innych koleżanek i kolegów.

W ramach badań przygotowaliśmy między innymi dzienniczek, o którego uzupełnianie poprosiliśmy nauczyciela. Zadanie polegało na tym, aby pisał w nim codziennie przez tydzień, uwzględniając wszystko, co robił z dziećmi podczas lekcji. I rzeczywiście, okazało się, że w edukacji włączającej komentarzy związanych z tzw. mentalizacją, czyli określaniem stanów umysłu czy emocji, było znacznie więcej – mówi prof. Joanna Smogorzewska.

Co ciekawe, w klasie tradycyjnej, jeśli takie wypowiedzi nauczyciela się pojawiały, to zwykle kierował on je do tych dzieci, które radzą sobie lepiej – prawdopodobnie dlatego, że są bardziej aktywne i to na nich skupia się naturalnie wysiłek prowadzącego lekcje. Tymczasem w klasach włączających to głównie uczniowie o specjalnych potrzebach spotykają się z większą troską, ponieważ nauczyciele dbają o to, aby ci „nie pozostawali w tyle”. Dzięki temu podnosi się ogólny poziom nauczania w klasie, ale dzieci pełnosprawne także korzystają na uczestnictwie w takim procesie edukacyjnym – choćby pośrednio, przez obserwację.

ToM kontra samotność

Przy analizie, jak teoria umysłu wiąże się z postępami dziecka w szkole, należy zwrócić uwagę na kilka aspektów. To nie tylko kompetencje poznawcze, które wpływają na osiągnięcia szkolne i rozwój intelektualny, ale także umiejętności społeczne i relacyjne. Badania zespołu prof. Smogorzewskiej pokazują, na jak różne sposoby te sfery są ze sobą ściśle powiązane i wzajemnie się wspierają.

Naukowcy z Wydziału Pedagogicznego przyglądają się m.in. poczuciu samotności wśród uczniów i jego związkowi z teorią umysłu. Badania wykazują, że dzieci o mniej rozwiniętych kompetencjach z zakresu ToM częściej odczuwają izolację. Ma to związek z poziomem empatii – dzieci, które słabiej rozumieją i współodczuwają emocje innych, częściej czują się osamotnione.

W klasach włączających nauczyciel buduje atmosferę, w której dzieci mogą wyjaśniać swoje relacje i lepiej rozumieć proces nauki. Dzięki temu uczniowie czują się bezpieczniej, są bardziej otwarci na doświadczenia, łatwiej nawiązują kontakty z rówieśnikami i chętniej podejmują trudniejsze zadania.

Pokonać bariery

Wciąż pozostaje wiele czynników, które należy zbadać, aby lepiej zrozumieć dojrzewanie teorii umysłu, szczególnie w kontekście konfrontacji z innością. Interesujące są zwłaszcza ograniczenia tego procesu oraz pytanie, czy i jak można je pokonać. Nie jest bowiem jasne, czy umiejętność rozumienia myśli i przekonań innych rozwija się w tym samym stopniu w stosunku do dzieci z niepełnosprawnością, co do tych bez niej.

Przeprowadziliśmy ostatnio wstępne badania. Okazało się, że uczniowie pełnosprawni znacznie gorzej rozumieją historyjki dotyczące teorii umysłu, gdy bohaterem jest dziecko z niepełnosprawnością, niż identyczne opowiastki, w których dziecko jest takie jak oni. Naszym następnym krokiem będzie więc zbadanie, czy uczestnictwo w edukacji włączającej nie tylko ogólnie poprawia rozumienie innych, ale także – w szczególności – uczniów o specjalnych potrzebach przez tych, którzy ich nie mają. To coś, czego jeszcze nie wiemy – mówi prof. Joanna Smogorzewska.

Można jednak już stwierdzić, że edukacja włączająca sprzyja rozwojowi kompetencji społeczno-poznawczych u dzieci. Choć w debacie publicznej pojawiają się emocjonalne i pełne wątpliwości opinie, wyniki badań naukowych dostarczają solidnych argumentów potwierdzających korzyści płynące z nauczania integracyjnego – w klasach włączających.

Czytaj więcej na: serwisnaukowy.uw.edu.pl

dr hab. Joanna Smogorzewska, prof. ucz, pedagog i psycholog. Zajmuje się badaniem rozwoju teorii umy

dr hab. Joanna Smogorzewska, prof. ucz, pedagog i psycholog. Zajmuje się badaniem rozwoju teorii umysłu u dzieci pełnosprawnych i z niepełnosprawności w środowisku szkolnym, oraz jego uwarunkowaniami, a także innymi społecznymi i poznawczymi aspektami funkcjonowania dzieci w edukacji włączającej. Zrealizowała pięć grantów NCN. Była stypendystką programu Bekkera NAWA.

prof. dr hab. Grzegorz Szumski, prof. nauk społecznych w zakresie pedagogiki, kierownik Katedry Stud

prof. dr hab. Grzegorz Szumski, prof. nauk społecznych w zakresie pedagogiki, kierownik Katedry Studiów o Rozwoju Człowieka i Edukacji na Wydziale Pedagogicznym UW. Lider projektów badawczych poświęconych kształceniu integracyjnemu i edukacji włączającej, finansowanych przez MNiSW i NCN. Autor licznych publikacji na temat pedagogiki specjalnej.

Materiał Partnera