Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 524

Na początku czerwca Reykjavik ogłosił zamiar zamknięcia ambasady, ale decyzja ta weszła w życie dopiero dzisiaj.

władze Islandii zwróciły się również do Rosji o ograniczenie przedstawicielstwa dyplomatycznego w Reykjaviku.

Islandia ma ambasadę w Moskwie od czasu uzyskania niepodległości w 1944 r., z wyjątkiem krótkiego okresu w latach 50., kiedy handel między krajami został wstrzymany.

Dziś jednak Reykjavik podkreśla, że zamknięcie placówki  nie oznacza zerwania stosunków dyplomatycznych z Rosją.

Dalsze działania Islandii zależą od decyzji Kremla

Minister spraw zagranicznych Islandii Thordis Gylfadottir powiedziała, że przywrócenie normalnych stosunków z Rosją będzie zależało od decyzji podjętych przez Kreml.

- Obecna sytuacja po prostu nie pozwala małej islandzkiej służbie zagranicznej na prowadzenie ambasady w Rosji - powiedziała szefowa resortu spraw zagranicznych.

W odpowiedzi na zamknięcie ambasady  MSZ Rosji stwierdziło, że „niszczy” to współpracę między krajami, dodając: „Wszystkie antyrosyjskie działania Reykjaviku nieuchronnie doprowadzą do odpowiedzi”.