Saakaszwili jest truty? Oburzenie Gruzji wywołał szef lekarzy przy premierze Mateuszu Morawieckim. Dlaczego?

To dyrektor Zespołu Pomocy Humanitarno-Medycznej, Artur Zaczyński, ukrywał w bucie próbkę pobraną podczas badania przebywającego w gruzińskim więzieniu byłego prezydenta Gruzji, Micheila Saakaszwilego. Zespół działa przy kancelarii premiera Polski.

Publikacja: 19.07.2023 14:19

Fragment nagrania z monitoringu opublikowany przez stronę gruzińską

Fragment nagrania z monitoringu opublikowany przez stronę gruzińską

Foto: Facebook

Czy Polacy nie ufają gruzińskim władzom? Czy podejrzewają, że próbują one otruć Micheila Saakaszwilego, znienawidzonego przez Władimira Putina? Czy zgadzają się ze słowami prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, który na początku lipca powiedział o Saakaszwilim (był też politykiem ukraińskim): „Właśnie teraz Rosja, rękoma gruzińskich władz, zabija obywatela Ukrainy?”.

Próbka krwi Micheila Saakaszwilego w bucie polskiego lekarza

Takie pytania mogą się narzucić po nagłośnionym przez prowadzący zadziwiająco łagodną politykę wobec Moskwy rząd w Tbilisi incydencie, do którego doszło w zeszłym tygodniu podczas badań Saakaszwilego przez polskich lekarzy. Jeden z nich ukrył próbkę krwi byłego prezydenta Gruzji w bucie. Z podejrzeniami o trucie Saakaszwilego powiązał sprawę ukrytej próbki premier Irakli Garibaszwili.

Czytaj więcej

Wołodymyr Zełenski: Rosja zabija obywatela Ukrainy, Mychajło Saakaszwilego

Nie było żadnej próby trucia, stwierdził, powołując się na „wszechstronne analizy i badania dodatkowe przeprowadzone w Niemczech”. - Czas skończyć z rozpowszechnianiem fałszywych informacji i manipulowaniem opinią publiczną. Nie pozwolimy na to - mówił Garibaszwili, cytowany przez gruzińskie media.

Brzmiało to tak, jakby było skierowane także do polskich władz. Badający Saakaszwilego lekarze pochodzą z Zespołu Pomocy Humanitarno-Medycznej, działającego przy prezesie Rady Ministrów.

Stan zdrowia Micheila Saakaszwilego, odbywającego kontrowersyjny wyrok za nadużywanie władzy, od dawna budził troskę w Europie i USA. Pół roku temu polski Sejm przyjął w tej sprawie uchwałę. Było w niej wezwanie do „natychmiastowego specjalistycznego leczenia, którego przeprowadzenie nie jest możliwe w Gruzji w związku z brakiem odpowiedniego zaplecza medycznego”.

Czytaj więcej

Ambasador RP wezwany do MSZ Gruzji. Próbka wyniesiona w bucie

Były prezydent, przebywający teraz w gruzińskim szpitalu, drastycznie schudł.

Władze długo nie dopuszczały do niego zagranicznych lekarzy, aż do zeszłego tygodnia. Wreszcie udało się na nich wyegzekwować możliwość przebadania byłego prezydenta. Udało się to Polsce.

Lekarze od Mateusza Morawieckiego badali byłego prezydenta Gruzji

12 lipca premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że na jego polecenie kompleksowe badania rozpoczęli lekarze z Zespołu Pomocy Humanitarno-Medycznej. Podkreślił: „Nie zostawiamy przyjaciół w potrzebie”. Co można odczytywać jak nawiązanie do czasów, gdy Saakaszwili był prezydentem i blisko współpracował z prezydentem Lechem Kaczyńskim.

Dwa dni później gruziński minister sprawiedliwości, Rati Bregadze, powiedział na konferencji prasowej, że podczas badania doszło do „incydentu” - polski lekarz ukrył w bucie (inna wersja - w skarpecie) próbkę pobraną u Saakaszwilego. A Specjalna Służba Więziennictwa nazwała incydent niewytłumaczalnym i opublikowała krótki materiał wideo, na którym widać lekarza zmuszonego przez trzech innych mężczyzn do zdjęcia buta i pokazania zawiniętej w papier próbki.

Ostro zareagowały najwyższe władze gruzińskie. O rozczarowaniu i dyskredytacji (procedury badania przez polskich lekarzy) mówił premier Irakli Garibaszwili, a szef dyplomacji Ilia Darcziaszwili (były ambasador w Warszawie) wezwał szefa polskiej placówki w Tbilisi.

Garibaszwili, cytowany przez portal gruzińskiej telewizji, stwierdził też, że sprawa uwięzienia Saakaszwilego jest wykorzystywana w Polsce politycznie w czasie kampanii wyborczej.

Kim byli polscy lekarze badający Micheila Saakaszwilego

Zespół Pomocy Humanitarno-Medycznej działa przy Prezesie Rady Ministrów. Powołano go mocą ustawy z 12 maja 2022 roku do działań ratunkowych oraz do wsparcia humanitarnego poza terytorium Polski.

Dyrektorem ZPHM jest dr Artur Zaczyński, jednocześnie zastępca dyrektora szpitala MSWiA w Warszawie.

Stan zdrowia Micheila Saakaszwilego, odbywającego kontrowersyjny wyrok za nadużywanie władzy, od dawna budził troskę w Europie i USA

Na nagraniu opublikowanym przez gruzińską służbę więziennictwa wszystkie twarze są wypikselowane. Ale, jak potwierdziły nam dwa źródła, lekarzem z próbką w bucie jest dr Zaczyński.

Z dyrektorem ZPHM nie udało nam się porozmawiać. Ma się wypowiedzieć publicznie w piątek, usłyszeliśmy w jego sekretariacie.

Od innego polskiego źródła usłyszeliśmy, jak Artur Zaczyński tłumaczył incydent. Najpierw polscy lekarze pobrali próbkę krwi. Potem Gruzini zaproponowali, że przyślą swoich lekarzy, którzy pobraliby próbki wspólnie z polskimi. Szef polskiego Zespołu nie chciał, by pierwsza próbka przepadła. I żeby o niej nie zapomnieć, schował ją do buta. Nie miał kieszeni, był w kitlu.

Pobrane potem wspólnie przez medyków polskich i gruzińskich próbki odesłano do kilku laboratoriów za granicą, usłyszeliśmy od naszego źródła.

Czy decydując się na schowanie próbki, dyrektor ZPHM miał podejrzenia co do procedury wysyłki do laboratoriów? To jedno z pytań, które się narzuca.

Los Saakaszwilego przykuwa uwagę Zachodu także dlatego, że Tbilisi, oficjalnie prozachodnie, w czasie wojny na Ukrainie prowadzi zadziwiającą politykę wobec Moskwy. Dzieje się tak pomimo tego, że Gruzja w 2008 roku, gdy prezydentem był Saakaszwili, również przeżyła agresję rosyjską. Do dziś jedna piąta jej terytorium jest pod rosyjską okupacją.

Tbilisi nie przyłączyło się do zachodnich sankcji, otworzyło połączenia lotnicze z Rosją, zaakceptowało zniesienie rosyjskich wiz dla Gruzinów, blokowało wyjazd gruzińskich ochotników na Ukrainę.

Czy Polacy nie ufają gruzińskim władzom? Czy podejrzewają, że próbują one otruć Micheila Saakaszwilego, znienawidzonego przez Władimira Putina? Czy zgadzają się ze słowami prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, który na początku lipca powiedział o Saakaszwilim (był też politykiem ukraińskim): „Właśnie teraz Rosja, rękoma gruzińskich władz, zabija obywatela Ukrainy?”.

Próbka krwi Micheila Saakaszwilego w bucie polskiego lekarza

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Dyplomacja
Niemcy "odłożyły na bok swoje interesy", a Viktor Orban "wybrał Władimira Putina"
Dyplomacja
Wołodymyr Zełenski wywiera presję na Joe Bidena. Chodzi o szczyt pokojowy
Dyplomacja
Polska wyśle wojska na Ukrainę? Rzecznik MSZ pytany o słowa Sikorskiego
Dyplomacja
Rośnie izolacja Izraela. Trzy europejskie państwa formalnie uznają dziś Palestynę
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Dyplomacja
Sikorski odpowiedział na pytanie o polskich żołnierzy na Ukrainie. "Niech Putin zgaduje"
Materiał Promocyjny
Problem sukcesji w polskich firmach będzie narastał