Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. - Słowo "porażka" powinno iść w parze ze słowem "agresor", a tylko ukraińsk...
Kim Tae hyo skomentował sprawę wycieku tajnych dokumentów USA przed wylotem do Stanów Zjednoczonych, które odwiedza w związku ze zbliżającą się wizytą prezydenta Korei Południowej w Waszyngtonie (Yoon Suk Yeol udaje się do USA 26 kwietnia). Kim zapewnił, że sojusz między USA a Koreą Południową pozostaje silny.
Wśród ujawnionych w ostatnich dniach w mediach społecznościowych dokumentów, które mają być rzekomo niejawnymi amerykańskimi dokumentami związanymi z wojną na Ukrainie, jest m.in. dokument dotyczący szczegółów debaty, jaka ma toczyć się między przedstawicielami władz Korei Południowej ws. amerykańskiej presji na Seul w kwestii dostaw broni na Ukrainę.
Kim Tae hyo komentując sprawę wycieku stwierdził, że Korea Południowa zgadza się z oceną USA, iż ujawnione dokumenty zostały "zmodyfikowane". Dodał, że informacje zawarte w dokumencie dotyczącym Korei Południowej są "nieprawdziwe".
Czytaj więcej
Ściśle tajne dokumenty Pentagonu, które wyciekły do sieci w ostatnich tygodniach, wskazują na to, jak Stany Zjednoczone szpiegują zarówno sojusznik...
Południowokoreański urzędnik nie rozwinął jednak tej myśli i nie wskazał, które dokładnie informacje ujawnione w dokumencie są niezgodne z prawdą.
Dokument, o którym mowa, nie jest opatrzony datą. Zawiera on informacje, że Korea Południowa zgodziła się sprzedać pociski artyleryjskie USA, aby pomóc Waszyngtonowi uzupełnić braki w magazynach amunicji, nalegając jednocześnie, by "użytkownikiem końcowym" sprzedawanej amunicji była armia USA. Jednocześnie przedstawiciele władz Korei Południowej mieli - jak czytamy w dokumencie - wyrażać obawy, że ostatecznie amunicja ta trafi na Ukrainę.
We wtorek sekretarz obrony USA, Lloyd Austin, miał odbyć rozmowę z ministrem obrony Korei Południowej, w związku z wyciekiem tajnych dokumentów
Korea Południowa podkreśla, że obowiązujące w niej przepisy prawne zakazują sprzedaży broni krajom zaangażowanym w konflikt zbrojny i dlatego Seul nie dostarcza broni Ukrainie.
Informacje zawarte w ujawnionym dokumencie USA, dotyczącym Korei Południowej, wydają się być oparte częściowo na danych wywiadowczych, co wskazywałoby, iż Amerykanie szpiegują swojego sojusznika.
Reuters podkreśla, że nie był w stanie zweryfikować autentyczności dokumentów opublikowanych w ramach wycieku.
Kim Tae hyo zapewnił, że wyciek nie ma wpływu na sojusz Korei Południowej z USA. Podkreślił też, że Waszyngton i Seul utrzymują współpracę wywiadowczą.
We wtorek sekretarz obrony USA, Lloyd Austin, miał odbyć rozmowę z ministrem obrony Korei Południowej, w związku z wyciekiem tajnych dokumentów. Rozmowa odbyła się na prośbę Austina.