Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 299

"Uważamy prowokacyjne plany dostarczenia reżimowi w Kijowie zestawów S-300 i innych rosyjskich/radzieckich zestawów obrony przeciwlotniczej za otwarcie wrogie wobec Rosji" - napisała rzeczniczka MSZ Rosji, Maria Zacharowa, w komentarzu umieszczonym na stronie rosyjskiego MSZ.

Grecy oświadczyli wcześniej, że są gotowi przekazać zestawy S-300PMU1, które stacjonują na Krecie, Ukrainie, uzależniając to jednak od otrzymania dodatkowych zestawów Patriot od USA, które zastąpiłyby zestawy przekazane ukraińskiej armii.

Czytaj więcej

Ukraina: Zła sytuacja po porannych atakach. Niektórzy będą długo czekać na prąd

Zacharowa napisała, że taka decyzja oznaczałaby naruszenie rosyjsko-greckiego porozumienia międzyrządowego o współpracy militarno-technicznej, które zakazuje Grecji reeksportu sprzętu wojskowego dostarczonego jej przez Moskwę stronie trzeciej, bez zgody Rosji.

Rzeczniczka MSZ Rosji dodała, że przekazanie zestawów S-300 Grecji stanowiłoby też naruszenie norm prawa międzynarodowego regulujących handel uzbrojeniem, które zakazują eksportu broni do regionów, w których "doprowadzi ona do zaostrzenia konfliktów".

Ukraina prosi zachodnich partnerów o dodatkowe środki obrony przeciwlotniczej ze względu na rosyjskie ataki na infrastrukturę krytyczną na Ukrainie

"Naruszenie reguł traktatowych nieuchronnie będzie mieć konsekwencje" - podkreśla rosyjski MSZ.

"Nikt nie może mieć wątpliwości, że cały sprzęt wojskowy wysłany Kijowowi będzie używany do namierzania i niszczenia Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Zanim będzie za późno, te groźne plany powinny zostać porzucone. Ostrzegamy greckie przywództwo przed odpowiedzialnością (za takie działanie)" - głosi komunikat MSZ Rosji.

Ukraina prosi zachodnich partnerów o dodatkowe środki obrony przeciwlotniczej ze względu na rosyjskie ataki na infrastrukturę krytyczną na Ukrainie, wymierzone od 10 października przede wszystkim w ukraińską infrastrukturę energetyczną.