Decyzja o odblokowaniu 14,7 mld euro (ok. 7,2 mld euro z Funduszu Odbudowy i pozostałej kwoty z Funduszu Spójności" ma być związana z tym, że rząd Viktora Orbana ugiął się pod presją UE w kwestiach związanych z praworządnością.
14,7 mld euro to blisko 10 proc. PKB Węgier w 2022 roku.
Czytaj więcej
By wytłumaczyć się z prób porozumienia z Brukselą, premier próbuje przejąć retorykę Solidarnej Polski. Dlatego mówi, że środki europejskiej wzmacni...
Środki te miałyby zostać odblokowane warunkowo a ich uwolnienie byłoby uzależnione od dalszych działań rządu Orbana mających na celu zwiększenie niezależności sądów i mechanizmów antykorupcyjnych gwarantujących, że środki unijne będą wydawane zgodnie z prawem.
Źródła w UE twierdzą, że w Komisji Europejskiej panuje "poczucie dumy z powodu uzyskania znacznych ustępstw od Orbana", który potrzebuje unijnych pieniędzy, by poprawić sytuację swojej gospodarki.
Budapeszt zgodził się na odebranie uprawnień węgierskiemu Sądowi Najwyższemu do ingerowania w prawo węgierskich sędziów do konsultowania się z Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości
- Otrzymają pieniądze, ale nie bez istotnych warunków - twierdzi wysoki rangą unijny urzędnik.
Po pojawieniu się zapowiedzi, że unijne środki dla Węgier zostaną odblokowane, forint umocnił się wobec euro - skacząc do poziomu 411,5 forinta za euro z pozoim 414 forintów.
Decyzja w sprawie odblokowania unijnych środków dla Węgier jest spodziewana 29 listopada.
Na odblokowanie środków z Funduszu Odbudowy czeka też Polska (z tego źródła przysługuje Polsce ok. 36 mld euro, w tym 24 mld euro w formie bezzwrotnych grantów). KE uzależnia wypłatę Polsce tych środków od zmian w wymiarze sprawiedliwości dotyczących systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów.
9 listopada szef sztabu premiera Orbana powiedział, że Węgry wprowadzają pewne zmiany w systemie sądownictwa, aby spełnić unijne warunki. - Dzięki temu zostanie wyeliminowana ostatnia przeszkoda w celu osiągnięcia porozumienia w sprawie funduszu - powiedział Gergely Gulyas.
Urzędnik powiedział, że Budapeszt zgodził się, między innymi, na odebranie uprawnień węgierskiemu Sądowi Najwyższemu do ingerowania w prawo węgierskich sędziów do konsultowania się z Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości.
Wcześniej rząd Orbana zdecydował się na utworzenie niezależnego urzędu antykorupcyjnego, czego domagała się KE. Łącznie, rząd w Budapeszcie, zgodził się na przeprowadzenie 17 reform, mających poprawić walkę z korupcją w kraju.
W latach 2015-2019 blisko 4 proc. unijnych środków zostało wydanych w niewłaściwy sposób - twierdzi unijna agencja OLAF co sprawia, że Węgry zajmują pod tym względem ostatnie miejsce w UE.