Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 265

- Nie mamy innej możliwości, współpraca jest potrzebna, by ocalić świat - mówił prezydent Indonezji, Joko Widodo, otwierając szczyt przywódców G20, pierwszy taki szczyt od momentu rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Po otwarciu obrad przez prezydenta Indonezji dalsze rozmowy toczą się za zamkniętymi drzwiami. 

- G20 musi być katalizatorem inkluzywnego powrotu do zdrowia gospodarki. Nie możemy dzielić świata na części. Nie możemy pozwolić by świat pogrążył się w kolejnej zimnej wojnie - mówił Joko Widodo.

Kraje grupy G20 odpowiadają za wytwarzanie ponad 80 proc. światowego PKB, za 75 proc. handlu międzynarodowego i są zamieszkiwane przez 60 proc. populacji świata - przypomina Reuters.

Czytaj więcej

Starzy znajomi, stare problemy. „Czerwone linie” USA i Chiny wyrysowały już znacznie wcześniej

W przededniu szczytu doszło do trzygodzinnego, dwustronnego spotkania między prezydentem USA, Joe Bidenem i przywódcą Chin, Xi Jinpingiem. W czasie spotkania obaj przywódcy zobowiązali się do częstszych kontaktów, pomimo dzielących ich różnic.

Spotkanie Bidena z Xi było pierwszym spotkaniem na żywo prezydenta USA i przywódcy Chin odkąd Biden objął urząd w styczniu 2021 roku. Rozmowa Bidena i Xi jest sygnałem poprawy w relacjach między Waszyngtonem i Pekinem, które w ostatnich miesiącach były bardzo napięte.

Szczyt G20 odbywa się w cieniu wojny na Ukrainie i globalnego skoku inflacji.

Nie będzie potępienia Rosji

Niektórzy przywódcy państw Zachodu apelowali o bojkot szczytu związany z tym, że Dżakarta nie wycofała zaproszenia dla Rosji i jej prezydenta, Władimira Putina. Indonezja odrzuciła także presję państw grupy G7, by w czasie szczytu doszło do potępienia Rosji przez jego uczestników.

Rosję reprezentuje na szczycie G20 szef MSZ, Siergiej Ławrow - Putin nie zdecydował się przyjechać na Bali osobiście, nie weźmie też udziału w szczycie w formule zdalnej.

Do uczestników szczytu przemówił prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, za pośrednictwem wideołącza.

Czytaj więcej

Scholz: Byłoby dobrze, gdyby Putin przyjechał na szczyt G20

Uczestnicy szczytu G20 we wspólnym komunikacie, którego projekt widział Reuters, mają potępić użycie i groźbę użycia broni atomowej. Nie wiadomo jednak czy taki komunikat zostanie wydany, ponieważ zgodę na niego muszą wyrazić przywódcy wszystkich uczestników szczytu.

Podczas szczytów ministrów grupy G20 po wybuchu wojny na Ukrainie nie udawało się doprowadzić do uzgodnienia treści wspólnego komunikatu ze względu na różnicę między Rosją a innymi uczestnikami m.in. w sprawie tego, jak określić wojnę na Ukrainie (Rosja nie używa nazwy wojna przekonując, że prowadzi specjalną operację wojskową na terytorium sąsiedniego państwa).

Chiny przeciw broni atomowej i za pokojem

Brytyjski premier, Rishi Sunak, mówił we wtorek, że reżim Putina usłyszy "chór globalnej opozycji" wobec swoich działań. Z kolei przedstawiciel amerykańskiej administracji przekonywał, że G20 "postawi sprawę jasno - rosyjska wojna sieje spustoszenie wszędzie i pustoszy globalną gospodarkę".

Xi Jinping, w czasie rozmowy z prezydentem Francji, Emmanuelem Macronem na Bali powiedział, że Chiny opowiadają się za zawieszeniem broni na Ukrainie i rozmowami pokojowymi - podają chińskie media.

Z kolei w czasie spotkania z Bidenem zarówno prezydent USA, jak i Xi podkreślili "sprzeciw wobec użycia lub groźby użycia broni atomowej na Ukrainie" - wynika z komunikatu Białego Domu.