- Prawdziwym testem wiarygodności i powagi tego stanowiska jest dla izraelskiego rządu natychmiastowy powrót do stołu negocjacyjnego - powiedział Abbas.

Izrael zdobył Wschodnią Jerozolimę, Zachodni Brzeg i Strefę Gazy - obszary, które Palestyńczycy starają się objąć niepodległym państwem - w wojnie na Bliskim Wschodzie w 1967 roku. Izraelsko-palestyńskie rozmowy pokojowe załamały się w 2014 roku.

Wysiłki zmierzające do osiągnięcia porozumienia dwupaństwowego, które zakłada istniejące obok siebie państwo izraelskie i palestyńskie, od dawna utknęły w martwym punkcie.

- Nasza wiara w osiągnięcie pokoju opartego na sprawiedliwości i prawie międzynarodowym niestety słabnie z powodu polityki okupacyjnej Izraela - powiedział Abbas.

- Izrael nie pozostawił nam żadnej ziemi, na której moglibyśmy ustanowić nasze niezależne państwo z powodu jego szaleńczej ekspansji osadniczej - dodał.

Ambasador Izraela przy ONZ Gilad Erdan napisał w piątek na Twitterze, że to Palestyńczycy w przeszłości odrzucili plany pokojowe.

Wzmianka Lapida o formule dwóch państw była pierwszą od lat wypowiedzią izraelskiego przywódcy na scenie ONZ. Premier przemawiał mniej niż sześć tygodni przed wyborami, które mogą przywrócić do władzy prawicowego byłego premiera Benjamina Netanjahu, długoletniego przeciwnika państwa palestyńskiego.