W związku z atakiem Rosji na Ukrainę prezydent zwołał w BBN naradę z udziałem osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa - m.in. premiera Mateusza Morawieckiego, wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego i szefa MON, Mariusza Błaszczaka.
Apeluję do rosyjskich obywateli, aby nie sekundowali władzom w tym działaniu
- Wczoraj rozmawialiśmy na temat obaw o rosyjską agresję w Kijowie, z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. Dzisiaj rano, przed szóstą, także rozmawiałem z prezydentem, na bieżąco zrelacjonował mi sytuację. Teraz przedyskutowaliśmy to na bieżąco w gronie osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo Rzeczpospolitej - mówił prezydent Duda.
Czytaj więcej
Polska waluta mocno straciła na wartości po tym, jak w nocy z środy na czwartek Rosja zaatakowała Ukrainę.
- To bezprecedensowy akt agresji, kolejne naruszenie przez Rosję prawa międzynarodowego. Wierzę, że społeczność międzynarodowa zdecydowanie na to zareaguje - mówił o ataku Rosji na Ukrainę prezydent.
- Chcę zapewnić z całą stanowczością - stoimy przy Ukrainie jako jej sąsiedzi, jako Sojusz Północnoatlantycki, jako UE. Mamy nadzieję, że agresja rosyjska zostanie przerwana, że władze rosyjskie dokonają refleksji nad tym, że to się Rosji nie opłaca - ani jej władzom, ani państwu - dodał.
- Apeluję do rosyjskich obywateli, aby nie sekundowali władzom w tym działaniu. Apeluję, o zaprzestanie działań wojennych, pozostawienie Ukrainy w spokoju i zapewniam, że jako członek społeczności międzynarodowej będę robił wszystko, aby to co się dzieje na Ukrainie zostało jak najszybciej zatrzymane - zapewnił Duda. Doda, że będzie robił wszystko "aby Ukraina mogła dalej spokojnie trwać, jako państwo w swoich granicach, uznanych politycznie od kilku dziesięcioleci i mogła się dalej spokojnie rozwijać".