Liimets informowała o przebiegu poniedziałkowej rozmowy telefonicznej między Merkel i Łukaszenką.

- Chce, żeby sankcje zostały wstrzymane, chce uznania za głowę państwa - mówiła Liimets w rozmowie z estońską telewizją pytana o to, czego żąda Łukaszenko w zamian za normalizację sytuacji na granicach UE z Białorusią.

W związku z brutalnym tłumieniem protestów opozycji po wyborach prezydenckich UE nałożyła sankcje na reżim w Mińsku

Szefowa MSZ Estonii dodała, że jest ważne, aby sankcje nałożone już na Białoruś nadal obowiązywały oraz by nałożyć na Mińsk nowe sankcje.

- Z naszego punktu widzenia jest ważne, aby UE pozostała zjednoczona i wywierała wpływ na Białoruś poprzez swoje działania - powiedziała Liimets, dodając, że nowe sankcje powinny być nałożone na Białoruś tak szybko, jak to możliwe.

Czytaj więcej

Dyktator rozpala ogień na granicy NATO

Poniedziałkowa rozmowa Merkel z Łukaszenką była pierwszą rozmową zachodniego przywódcy z białoruskim dyktatorem od wyborów prezydenckich na Białorusi z 2020 roku. Zdaniem Zachodu i białoruskiej opozycji Łukaszenko sfałszował te wybory.

W związku z brutalnym tłumieniem protestów opozycji po wyborach prezydenckich UE nałożyła sankcje na reżim w Mińsku. Kolejne sankcje nałożono na Białoruś po zmuszeniu przez Mińsk do lądowania na terytorium Białorusi samolotu lecącego z Cypru na Litwę, na pokładzie którego znajdował się opozycyjny dziennikarz Raman Pratasiewicz. Pratasiewicz został aresztowany po wylądowaniu samolotu w Mińsku.